Piast Gliwice. Co się dzieje z zespołem? Radoslav Latal przeprosił kibiców

Do Legii Warszawa, lidera Ekstraklasy, Piast Gliwice dziś traci tylko cztery punkty. Z obecną formą zespołu z Okrzei o ataku na tytuł nie ma jednak nawet mowy.
Czy Piast Gliwice powalczy o mistrzostwo Polski? Podyskutuj na Facebooku >>

- Przepraszamy naszych kibiców, bo zawiedliśmy. Gramy na pół gwizdka, a tak nie można wygrywać. Jeśli się nie poprawimy, nie będziemy mieli szans na czołowe miejsca w lidze - mówił w niedzielę Radoslav Latal, trener Piasta Gliwice. A jego słowa dobrze oddają formę drużyny. Nie tylko tę ze spotkania z Zagłębiem Lubin, ale w ogóle wiosenną. Punktowo co prawda nie wygląda to jeszcze fatalnie (10 "oczek" w ośmiu spotkaniach), ale gołym okiem widać, że swoje atuty z jesieni zespół pogubił. Mechanizm, który w pierwszej części sezonu funkcjonował tak rewelacyjnie, zupełnie się rozregulował.

O ile jesienią Piast w większości spotkań zachwycał, o tyle wiosną nie zrobił tego w żadnej z ośmiu dotychczasowych kolejek. Nawet wtedy, kiedy wygrywał. 1:0 ze Śląskiem Wrocław przyszło przecież w bardzo szczęśliwych okolicznościach, a 3:2 z Podbeskidziem Bielsko-Biała to przede wszystkim zasługa zrywu w końcówce. W efekcie o mistrzostwie nikt dziś na Okrzei nie wspomina. I tym razem nie chodzi już o taktykę "ciszej jedziesz, dalej zajedziesz"...