Kapitan bytomian: Chciałem wywrzeć presję na sędziego

Sporo zamieszania spowodował rzut karny, po którym goście z Nowego Sącza zdobyli kontaktowego gola w Bytomiu.
- Trener Moskal zasugerował mi, żebym strzelał karnego w lewy róg bramki, bo to miała być słabsza strona Marcin Cabaja. Sam chciałem strzelać w prawo, ale uderzyłem zgodnie z sugestią i bramkarz Polonii tam był - opisywał Arkadiusz Aleksander. - Na szczęście dobitka była skuteczna, bo byłby wstyd - dodał napastnik Sandecji.

Kiedy sędzia wskazał na środek boiska podbiegli do niego bytomianie głośno protestując. O co im chodziło? - Nie znam się zbyt dobrze na przepisach, ale postanowiłem wywrzeć presję na sędziego. Nie byłem pewien, czy przy karnym nasz bramkarz odbił piłkę czy też bezpośrednio trafiła ona w poprzeczkę - wyjaśniał kapitan gospodarzy Daniel Mąka, który za krytykę orzeczeń sędziego został w tej sytuacji ukarany żółtą kartką.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »