Brazylijczyk z Polonii Bytom obiecuje lepszą grę

Sporo rozmawiamy o tym, że dwa najbliższe mecze są dla nas kluczowe - mówi Hermes.
37-letni Brazylijczyk trafił do Polonii zimą z Jagiellonii Białystok. Doświadczony zawodnik nie miał problemów z wywalczeniem sobie miejsca w podstawowym składzie. To od niego w dużym stopniu będzie zależało utrzymanie Polonii w pierwszej lidze. - Na tym poziomie grałem już kiedyś z Koroną Kielce. Wtedy celem zespołu był jednak awans. Teraz mój zespół broni się przed spadkiem i widzę, że jest ciężko. W pierwszym meczu na wiosnę w naszej grze było sporo nerwowości, ale udało się go wygrać. Ostatnio bardziej próbowaliśmy już grać w piłkę, ale przegraliśmy w Niecieczy. Szkoda, bo to spotkanie układało się na remis - mówi Hermes.

Przed polonistami mecze z Olimpiami z Elbląga i Grudziądza, czyli zespołami, które także bronią się przed spadkiem. - Sporo rozmawiamy o tym, że dwa najbliższe mecze są dla nas kluczowe. Gdybyśmy zdobyli w nich 6 punktów, to dałoby nam trochę spokoju. Jeśli chodzi o naszą grę, to uważam, że będzie z nią coraz lepiej - zapewnia Brazylijczyk.

W ramach przygotowań do niedzielnego meczu, poloniści trenowali wczoraj na bytomskim... polu golfowym. - Pierwszy raz próbowałem grać w golfa. W telewizji wygląda to na łatwe, ale okazało się, że wcale takie nie jest - uśmiecha się Hermes.