Sport.pl

Polonia Bytom się nie poddaje. Po zwycięstwie w Stróżach ciągle wierzy w utrzymanie!

Gdyby po pierwszym kwadransie ktoś powiedział, że Polonia ten mecz wygra, wszyscy dookoła popukaliby się w głowy. Bytomianie zdołali jednak odwrócić niekorzystny rezultat, a decydujący cios w niecodzienny sposób zadali w doliczonym czasie gry!
Polonia i inni... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


To był mecz, który już raz się... wydarzył, zresztą też na Sądecczyźnie. W sierpniu, na początku sezonu Polonia przegrywała już 0:2 z Sandecją, a mimo to strzeliła trzy bramki i wygrała. Teraz było podobnie.

Początek był nieudany. Pierwszego gola poloniści dostali po szybkiej kontrze (sic!), przy drugim, po rzucie wolnym z 24 metrów piłka leciała wprost w ręce Marcina Cabaja, ale nagle odbiła się i przekoziołkowała do bramki.

Poloniści zaatakowali i kontaktowego gola strzelił Jean Paulista, który dostał sprytne podanie w tzw. uliczkę od Daniela Mąki. Ten duet mógł strzelić identyczną bramkę tuż przed przerwą, ale tym razem zabrakło dosłownie centymetrów.

W drugiej połowie doping kibiców gości prowadził... rezerwowy bramkarz polonistów Mateusz Mika. Być może pomogło to bytomianom, bo zdominowali mecz. Wyrównującą bramkę zdobył słowacki stoper bytomian Martin Baran. Końcówkę sympatycy Polonii zapamiętają na długo. W 4. minucie doliczonego czasu gry minucie po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy jeden z obrońców uderzył piłkę czubkiem buta i złapał ją bramkarz Kolejarza. Sędzia podyktował rzut wolny z odległości... trzech metrów! Cała drużyna gospodarzy stanęła oczywiście w murze. Jean Paulista przywalił z całej siły. Piłka odbiła się do muru, który zaczął się rozbiegać i trafiła wprost pod nogi Przemysława Trytki. Napastnik, który wszedł na boisko zaledwie kilka minut wcześniej, uderzył pod poprzeczkę. Cała ławka rezerwowych Polonii omal nie odleciała w kosmos z bezbrzeżnej radości.

- Walczymy o utrzymanie do końca. Ciągle wierzymy, że nam się uda. Do zdobycia jest przecież jeszcze 18 punktów - podkreślał dyrektor Polonii Marek Pieniążek. Do bezpiecznej strefy brakuje Polonii w tej chwili 5 punktów. - To był niezwykły mecz, teraz trzeba potwierdzić, że forma idzie w górę - dodał Jacek Trzeciak, drugi trener Polonii.

Dodajmy, że Daniel Mąka schodząc z boiska przekazał kapitańską opaskę Danielowi Tanżynie, dla którego był to pierwszy mecz po poważnej kontuzji.



Kolejarz Stróże 2 (2)

Polonia Bytom 3 (1)

Bramki: 1:0 Gajtkowski (3.), 2:0 Kowalczyk (15.), 2:1 Jean Paulista (29.), 2:2 Baran (55.), 2:3 Trytko (90.+4)

Polonia: Cabaj - Wilczyński, Tanżyna Ż, Baran Ż, Michalak - Mąka (79. Maliszewski), Hermes, Kobylik (81. Trytko), Jean Paulista Ż, Białkowski (90. Szkatuła) - Wojtków

Więcej o: