Czarnoskóry piłkarz z polskiej ligi o zarzutach BBC. "Nie spotkałem się z przejawami rasizmu"

Clemence Matawu, były piłkarz Podbeskidzia Bielsko-Biała i Polonii Bytom, jest zaskoczony ostrym tonem programu BBC o rasizmie na polskich stadionach. - Taki wizerunek Polski za granicą jest przesadzony, ale nie jest też tak dobrze jak uważają sami Polacy - twierdzi reprezentant Zimbabwe.
Matawu przyjechał do Polski w 2009 roku. Przez półtora roku grał w pierwszoligowym Podbeskidziu Bielsko-Biała. Potem trafił do Ekstraklasy, został zawodnikiem Polonii Bytom. W ekipie z Olimpijskiej zaliczył jednak tylko osiem meczów. Dalsze występy pomocnika przerwała kontuzja i nieporozumienia z klubowymi działaczami .

Obecnie zawodnik przebywa w rodzinnym Zimbabwe. Prowadzi w języku polskim swoją stronę internetową . Ma nawet swojego rzecznika prasowego, którym jest Aleksandra Korab-Ostrowska, 24-letnia studentka.

Za jej pośrednictwem Matawu zabrał głos na temat niedawnego kontrowersyjnego programu brytyjskiej stacji telewizyjnej BBC "Stadiums Of Hate", w którym rzucone zostały oskarżenia, że na polskich i ukraińskich stadionach króluje rasizm i antysemityzm. Były kapitan reprezentacji Anglii Sol Campbell odradzał kibicom w programie przyjazd na Euro.

- Mimo wszystkich przykrości, jakie spotkały mnie w Polonii Bytom nie do końca mogę zgodzić się z wizerunkiem rasistowskiej Polski, jaką widzimy w zagranicznych mediach. Działacze Bytomia w perfidny sposób chcieli mnie oszukać, ale nie wynikało to z koloru skóry, a raczej z ludzkich słabości - uważa Matawu.

Rzeczniczka piłkarza, nawiązując do głośnego programu BBC, dodaje: - W opinii Clemence'a taki wizerunek Polski za granicą jest przesadzony, ale nie jest też tak dobrze jak uważają sami Polacy. Prawda leży gdzieś pośrodku, a polska nietolerancja wynika raczej ze strachu i niewiedzy, niż z wrodzonego uprzedzenia rasowego. Clemence zwrócił uwagę na ciekawy paradoks w polskiej piłce, a mianowicie kibice potrafią atakować rasistowskimi okrzykami czarnoskórych zawodników, ale swoich Afrykanów traktują z pełnym szacunkiem i tolerancją. Podczas pobytu w Bielsku i Bytomiu, poza drobnymi incydentami, nie spotkał się z żadnymi przejawami rasizmu. Clemence spędził w Polsce mnóstwo pięknych chwil i spotkał się w naszym kraju z sympatią, współczuciem, przyjaźnią, bezinteresowną pomocą wielu ludzi, a z drugiej strony ci sami Polacy oszukali go finansowo, szkalowali go w prasie i zrzucali na niego wszystkie niepowodzenia i własną nieudolność.

- Clemence wspomniał też o swoich kolegach z Zimbabwe, którzy grali w Polsce, a dziś są w Afryce. Polska jest dla nich "ziemią obiecaną" i zrobiliby wszystko, aby tu wrócić - dodaje rzeczniczka piłkarza, który wciąż też myśli o powrocie do naszej Ekstraklasy i sprowadzeniu do Polski swojej rodziny.