Sport.pl

Piłkarz i nowy trener Polonii Bytom staną przed sądem

Chodzi o ustawienie meczu w 2004 roku pomiędzy Włókniarzem Kietrz i Zagłębiem Sosnowiec. Akt oskarżenia właśnie trafił do sądu rejonowego w Sosnowcu.
Sprawa dotyczy spotkania 27. kolejki III-ligowego sezonu 2003/2004 rozegranego w maju 2004 roku w Sosnowcu. Zagłębie walczyło wówczas o awans na zaplecze ekstraklasy (ostatecznie w niej się znalazło), Włókniarz już praktycznie stracił na to szanse (sezon zakończył na trzecim miejscu). Mecz w Sosnowcu wygrali gospodarze 4:1, jak się okazuje - zgodnie z planem, bo wynik był wcześniej ustawiony. Teraz przed sądem w Sosnowcu odpowiedzą za to trzej ówcześni piłkarze i trener Włókniarza. Wszyscy są oskarżeni o "przyjęcie obietnicy korzyści, a potem samej korzyści" w kwocie nie mniejszej niż 7 tys. zł. W akcie oskarżenia, który właśnie wyszedł z prokuratury we Wrocławiu figurują piłkarze: Jacek B. (obecnie w Polonii Bytom), Tomasz S. i Roman K., a także trener Andrzej J.

- Tomasz S. i Andrzej J. wnioskowali o dobrowolne poddanie się karze. Grozi im pięć lat pozbawienia wolności, ale można się spodziewać - oczywiście jeśli udowodnią im winę, że dostaną wyrok w zawieszeniu - komentuje wrocławski prokurator Wiesław Bilski.

Kłopoty ma też inny ówczesny gracz Włókniarza, a obecny szkoleniowiec Polonii Jacek Trzeciak (w specjalnym oświadczeniu prosił o podawanie jego pełnego imienia i nazwiska), który jest z kolei oskarżony o to, że pomagał w korupcji. To właśnie on miał bowiem przekazać numer telefonu do trenera J. piłkarzom Zagłębia.

- Jestem oskarżony o pomoc w przestępstwie, jakim miało być przekazanie numeru telefonu. Zapewniam jednak, że nie brałem udziału w korupcji - stanowczo podkreśla trener Polonii i zapowiada, że będzie się bronić przed sądem.

Więcej o: