Kapitan Polonii Bytom: Przed świętami dostaliśmy po niecałe 1000 zł

Dlaczego piłkarze Polonii Bytom nie rozpoczęli w poniedziałek przygotowań do rundy rewanżowej?
Jak już informowaliśmy zaplanowany na poniedziałek pierwszy trening polonistów nie doszedł do skutku.

Wyjaśnienie tej sytuacji jest proste: zawodnicy czekają na uregulowanie zobowiązań, jakie ma wobec nich klub. - W poniedziałek spotkaliśmy się tylko z trenerami, ale nie usłyszeliśmy od nich żadnych konkretów. Postanowiliśmy więc, że spotkamy się ponownie dopiero za tydzień, a do tego czasu będziemy trenować indywidualnie według rozpisek. Na pieniądze z klubu czekamy już ponad 6 miesięcy. Przed świętami dostaliśmy po niecałe 1000 zł, ale to były pieniądze z Biura Promocji Miasta - mówi bramkarz Mateusz Mika, bramkarz Polonii.

Sytuacja bytomskiego klubu jest fatalna. Z Polonią pożegnał się dyrektor Lukas Killar oraz pięciu zawodników (jako ostatni Paweł Alancewicz i Juraj Balaz). - Nie wygląda to za ciekawie. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że Polonia nie przystąpi do rozgrywek. Ludzie skupieni wokół klubu na to nie pozwolą. Wiem jednak, że wielu kolegów składa wnioski o rozwiązanie kontraktów. Nie można więc wykluczyć grania juniorami - martwi się Mika.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o: