Polonia Bytom wyszarpała remis w derbach z GKS-em Katowice

Pojedynek Polonii Bytom z GKS-em Katowice był ciekawy dopiero w ostatnim kwadransie. Ilością zwrotów akcji, jakie nastąpiły w ostatnich minutach, można by obdzielić kilka spotkań.
Zdecydowanym faworytem derbów byli goście. Za GKS-em przemawiała nie tylko lepsza forma sportowa na wiosnę, ale i poważne kłopoty organizacyjne rywali. Na piłkarzy Polonii spadła przecież niedawno przytłaczająca informacja o zawieszeniu klubowi licencji i nie wiadomo nawet, czy bytomianie dokończą sezon.

Katowiczanie z rolą faworyta wyraźnie sobie nie poradzili. Zamiast zaatakować i skutecznie punktować rywali od pierwszych minut spotkania skupili się na bronieniu własnej bramki. Bohater poprzedniego meczu GKS-u z Polonią Przemysław Pitry, który zdobył w nim aż cztery gole, tym razem był zupełnie niewidoczny. Trudno zrozumieć, dlaczego piłkarz, który jesienią był niezwykle skuteczny, teraz musi biegać głównie w środku boiska.

Na tle GieKSy to Polonia prezentowała się korzystnej, choć jej akcje nie sposób uznać za błyskotliwe. Bytomianie byli bowiem równie daleko od strzelenia gola co przeciwnicy. W przypadku Polonii wynikało to jednak raczej z braku umiejętności niż taktyki czy braku zaangażowania.

Z upływem czasu bytomianie wyraźnie zaczęli tracić siły, co przełożyło się na rosnącą przewagę GKS-u. Na dodatek czerwoną kartkę (druga żółta) otrzymał Kamil Białkowski i Polonia musiała radzić sobie w osłabieniu.

Wyraźnie podłamani poloniści dali sobie w końcu strzelić gola. Sprawy wziął w swoje ręce Adrian Napierała, który ruszył w pole karne Polonii i zdobył pięknego gola strzałem głową. Gdy po chwili do rzutu karnego podchodził Pitry, mecz wydawał się rozstrzygnięty. Mateusz Mika w pięknym stylu obronił jednak uderzenie z 11 metrów.

To nie był koniec emocji, bo Polonia zdołała się jeszcze poderwać i doprowadzić do wyrównania. Gola genialnym uderzeniem z rzutu wolnego zdobył Bartosz Nowak.

Polonia Bytom - GKS Katowice 1:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Napierała (82.), 1:1 Nowak (89.)

Polonia: Mika - Trznadel, Banaś, Odrzywolski, Jaroń - Szkatuła (85. Walesa), Nowak, Setlak, Białkowski Ż CZ - Jarka (90.+2 Grzybek), Wojsyk Ż (77. Pokotyliuk).

GKS: Budziłek - Sadzawicki Ż, Kamiński, Napierała, Chwalibogowski - Czerwiński (80. Goncerz), Duda, Fonfara Ż, Pitry, Wołkowicz (46. Gancarczyk) - Rakels (69. A. Kowalczyk).

Sędziował: Grzegorz Jabłoński (Kraków). Widzów: 1320.