Zdegustowany prezydent Bytomia. W Polonii nastąpią zmiany!

Jak to się stało, że Polonia Bytom - pomimo olbrzymiej pomocy ze strony miasta - nie dostała licencji na grę w drugiej lidze?
ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

Polonia, choć sportowo spadła do trzeciej ligi, miała olbrzymie szanse, by pozostać na dotychczasowym szczeblu rozgrywek. Stało się tak za sprawą kłopotów licencyjnych jej rywali. Tyle że sama Polonia też licencji nie dostała. To o tyle zdumiewające, że klub jest przecież oczkiem w głowie prezydenta Damiana Bartyli. - Jestem zdegustowany tym, co się stało. Problemem okazało się, że dług klubu nie został do tej pory skonwertowany na akcje. Wierzyciele zgodzili się na to już dawno temu, ale do tej pory sąd tych zmian nie zarejestrował. Gdyby tak się stało, to sytuacja finansowa klubu na papierze wyglądałaby o wiele lepiej. Jestem zdumiony, że przez tyle lat nie udało się załatwić tej sprawy. Muszę na ten temat porozmawiać z zarządem. W Polonii muszą nastąpić zmiany. Szczególnie dotyczy to pionu organizacyjnego - zapowiada prezydent Damian Bartyla.

Polonia jeszcze nigdy nie występowała na czwartym szczeblu rozgrywek. - A jeszcze zimą marzyliśmy o awansie do pierwszej ligi... Wierzę, że to tylko epizod w historii klubu. Tak naprawdę sytuacja Polonii i tak jest o wiele lepsza niż wtedy, gdy grała w starej trzeciej lidze. Wtedy w klubie nie było nawet koszulek dla piłkarzy. Teraz mamy plany budowy kompleksu sportowego na Olimpijskiej i to jest najważniejsze dla rozwoju sportu w Bytomiu - podkreśla Bartyla.

Śledź autora na Twitterze - @maciekblaut >>