Kibice nic nie wskórali. Bytom obcina kasę na stadion

Blisko setka fanów Polonii stawiła się na środowej sesji rady miejskiej. Ich obecność na sali obrad nie wpłynęła na postawę radnych, którzy ograniczyli przyszłoroczne wydatki na modernizację bytomskiego stadionu.
Władze miasta postanowiły zredukować pieniądze przeznaczone na obiekt z 10 mln zł do 1,5 mln zł ze względu na kryzys finansowy. Formalnie zmianę musiała jeszcze zaakceptować rada miejska. Walczący o szybki remont stadionu kibice Polonii już od kilku dni mobilizowali się, aby jak najliczniej stawić się na wczorajszej sesji rady i wymusić w ten sposób na radnych odrzucenie przez nich proponowanych zmian.

Ostatecznie na sali zjawiło się około stu osób ubranych w niebiesko-czerwone barwy klubu. Zachowywali się poprawnie - nie było krzyków czy wyzwisk. Jedynie gdy na mównicę wkraczał prezydent Bytomia Piotr Koj, dało się słyszeć lekkie buczenie. Niezmieszany tym prezydent dziękował za fanom za tę - jak się wyraził - "zachętę".

Wielu fanów Polonii było chyba na sesji po raz pierwszy. Długotrwałe procedury obrad mocno wynudziły nawet najwytrwalszych z nich. Twardo oczekiwali jednak na ósmy punkt posiedzenia, na którym miano omawiać Program Inwestycyjny Bytomia. Większość kibiców chyba się zagapiła, bo najważniejsze decyzje dla Polonii zapadły już w punkcie szóstym obrad. Radni przegłosowali wtedy ograniczenie pieniędzy na stadion miejski. Żadnej reakcji sali jednak nie było.

Żywiej zrobiło się dopiero podczas debaty nad Programem Inwestycyjnym. Część radnych, chcąc popisać się przed fanami, uparcie domagała się zwiększania kwot na obiekt przy ul. Olimpijskiej. Mało było poważnych argumentów. - Polonia należy do czołówki ekstraklasy. Jak awansują do Ligi Mistrzów i nie będą mieli gdzie grać, to będzie wstyd - stwierdził Krzysztof Wójcik, były prezydent Bytomia.

- Ja też chciałbym być młody, piękny i bogaty. I jeszcze żeby Bytom był polską Wenecją. Pewnie, że wolałbym, aby powstało u nas nowe Wembley albo Maracana. Obecnie to niemożliwe. Bytom to miasto po przejściach i są inne potrzeby niż remont stadionu. Jestem zmuszony, aby podejmować takie trudne decyzje - odpowiadał mu Koj. - Zawsze istnieje jednak możliwość korekty wydatków w trakcie roku. Proszę tego nie traktować jako obietnicy - dodał po chwili.

Największe brawa od kibiców zebrał Mariusz Wołosz, były prezes hokejowej Polonii, który policzył, ile pieniędzy Bytom źle wydał na stadion. - Za obecnie istniejącą trybunę zapłacono 4,5 mln zł. Fachowcy obliczają jej wartość na 2,5 mln zł. Nie wspominając o tym, że zamontowano nad nią taki dach, pod którym można zmoknąć w czasie deszczu - grzmiał.

Radni zgodzili się dopuścić do głosu także przedstawiciela kibiców. - Prezydent Koj strzela sobie samobója. Wiadomo, że pojawił się problem z liczbą widzów, którzy mogą wchodzić na mecze Polonii. Dlatego warto postawić szybko obiekt dla 15 tys. osób. Poza tym klub to najlepsza promocja miasta, na pewno lepsza niż jakieś ulotki. Dzięki Polonii Bytom nie kojarzy się już tylko z rozpadającymi się kamienicami - mówił Maciej Zeiske, prezes Stowarzyszenia Kibiców Klubu Polonia.

Fani jednak nic nie wskórali. Na opuszczenie sali obrad zdecydowali się zaraz po tym, jak przepadł pomysł, aby pieniądze na modernizację stadionu zapewnić dzięki opóźnieniu remontu siedziby urzędu miejskiego. Przy wyjściu zostali spisani przez policję.

Polonia gra w Lubinie

Poloniści już w czwartek rozegrają mecz 12. kolejki ekstraklasy. O godz. 20 zmierzą się w Lubinie z Zagłębiem. Czwarta w tabeli Polonia powinna być zdecydowanym faworytem spotkania z ostatnim w tabeli Zagłębiem, ale drużyna trenera Franciszka Smudy spisuje się ostatnio całkiem nieźle. W naszym zespole wciąż nie będzie mógł zagrać kontuzjowany lider defensywy Adrian Klepczyński. Do kadry meczowej wrócił już za to Czech David Kotrys. - Tak jak zapowiedział trener Jurij Szatałow po ostatniej porażce z Ruchem Chorzów, w naszym składzie można się spodziewać zmian. Nie chodzi o to, że obwiniamy kogoś za utratę punktów, po prostu chcemy spróbować zagrać w nieco innym ustawieniu - mówi Dietmar Brehmer, drugi trener Polonii.

Polecamy: Za dużo widzów! Policja oskarża działaczy Polonii ze derbowy mecz z Ruchem