Maciej Blaut: Bartyla zapomniał o Polonii? Nie sądzę

Dla wielu kibiców Polonii program wyborczy Damiana Bartyli, prezesa bytomskiego klubu i kandydata na prezydenta miasta, może być zaskakujący.
Bartyla ma realne szanse na wygraną w wyborach. Niedawno wygrał prawybory. Szef klubu cieszy się wysokim poparciem mimo przymusowej wizyty pod koniec września we wrocławskiej prokuraturze. To, co napisał w swoim programie wyborczym, jest więc ważne, bo może zostać wkrótce wcielone w życie.

Wielu fanów bytomskiego klubu może być zdziwionych po lekturze programu Bartyli. Wbrew temu, co mogłoby im się wydawać, słowo "Polonia" nie pada w tym dokumencie ani razu! Dla wielu osób naturalne byłoby przecież, gdyby Bartyla obiecał dotowanie klubu wieloma milionami złotych. Przynajmniej na razie tak się jednak nie stało.

Jedyną deklaracją związaną z klubem jest zapewne obietnica (choć bez żadnych szczegółów) wybudowania wielofunkcyjnego stadionu sportowego. Ten punkt programu znalazł się nawet po zapowiedzi wspierania "społecznych inicjatyw sportowych". Z kolei wyżej od sportu w programie Bartyli jest ekologia, w tym doprowadzenie do "właściwej segregacji, utylizacji i składowania odpadów".

Czy Bartyla zapomniał przed wyborami o Polonii? Nie sądzę. Prezes klubu uznał zapewne, że w kampanii musi udowodnić, że chce być prezydentem wszystkich mieszkańców Bytomia, a nie prezydentem kibiców Polonii. Do pewnego stopnia to słuszne, ale uważam, że Bartyla powinien przedstawić precyzyjny plan dla klubu. Chciałbym się dowiedzieć od prezesa, czy i jakimi kwotami będzie wspierał Polonię po ewentualnej wygranej? Gdzie i za ile pieniędzy wybuduje nowy stadion? Jeszcze niedawno na łamach "Gazety" apelował, by nowy obiekt Polonii wcale nie powstawał przy ul. Olimpijskiej. Czy teraz - już jako polityk - podtrzymuje tę opinię? Bartyla powinien też wyjaśnić, kto będzie rządził Polonią, gdyby jemu przyszło przenieść się do ratusza.

Prezes nie ma skrupułów przy wykorzystywaniu klubu w trakcie swojej kampanii. Dlatego kibice mają prawo dowiedzieć się od niego, czy po ewentualnej wygranej odwdzięczy się Polonii za to, co od niej dostał.