Londyn 2012. Po mistrzu olimpijskim został w Gliwicach garnek

Szermierz Piasta Gliwice był bezkonkurencyjny podczas zawodów w Londynie.Limardo wywalczył złoto dla swojego rodzinnego kraju - Wenezueli. - Jedna połowa medalu należy się Wenezueli, a druga Polsce - podkreślił jednak po zdobyciu medalu.
26-letni mistrz olimpijski pojawił się w Gliwicach dziesięć lat temu. Historia jego przyjazdu do Polski jest dość niezwykła. Podczas rozgrywanych w Wenezueli mistrzostw świata wujek zawodnika i jego ówczesny trener (a także aktualny) Ruperto Gascon podszedł do trenera Piasta Marka Julczewskiego i zapytał o możliwość przysłania grupy młodych zawodników do Gliwic. - Wujek Rubena studiował na Ukrainie i pracował pod Łodzią. Stwierdził, że słyszał wiele dobrego o Piaście m.in. o sukcesach Egona Franke. Wszyscy myśleli, że to była kurtuazyjna rozmowa, ale wkrótce Wenezuelczycy, w tym Ruben i jego brat Francisco, przyjechali do Gliwic - wspomina fechmistrz Piasta Maciej Chudzikiewicz.

Przyszły mistrz olimpijski zamieszkał w niewielkim pokoju przy sali szermierczej. - Śmiejemy się, że z tego okresu teraz pozostał nam już tylko garnek, w którym gotował makaron. Początki oczywiście nie były łatwe. Wszystko wykonywał jednak perfekcyjnie. Miał do tego niezwykły charakter. Dlatego jak teraz znalazł się w strefie medalowej, to już wiedziałem, że ma złoto. To nie tylko świetny sportowiec, ale i wspaniały człowiek. Mało kto wie, że w Gliwicach już dwa razy gościła grupa młodych zawodników z Wenezueli. To on załatwił im ten wyjazd - zdradza Chudzikiewicz.

Obecnie związki Limardo z Gliwicami są dość słabe. Na Śląsku bywa sporadycznie. - Studiuje przecież w Łodzi, a do tego cały czas startuje. Kalendarz szermierza jest równie napięty jak kalendarz tenisisty - wyjaśnia trener Piasta.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o:
Kto ma rację w wymianie zadań między Włoszczowską i Szurkowskim?
Włoszczowska
Szurkowski
Ile medali zdobędzie Polska?
Londyn 2012 czy Euro 2012?
igrzyska
piłka