Majsterkowicze kontra teściowa, czyli Podbeskidzie Bielsko-BIała - Lechia Gdańsk

W piątek na boisku w Bielsku-Białej spotkają się zespoły, które od kilku dni chodzą po rozżarzonych węglach, a każdy następny nieuważny krok grozi poważnym poparzeniem.
Lechia w kiepskim stylu przegrała z Koroną Kielce, a we wtorek skompromitowała się, odpadając z Pucharu Polski z III-ligową Limanovią Limanowa. Władze Lechii w oświadczeniu napisały, że taki mecz powinna wygrać nawet drużyna prowadzona przez "teściową" i zapowiedziały kary finansowe oraz przesunięcie niektórych piłkarzy do rezerw. Kary nałożone zostaną w poniedziałek, a ich wysokość uzależniona będzie od tego, co gdańszczanie pokażą przeciwko Podbeskidziu. - To będzie najważniejszy dla nas mecz w tej rundzie - mówi kapitan Lechii Łukasz Surma. - Z jednej strony cieszymy się, że kolejny mecz po Limanovii, gdzie zostaliśmy ośmieszeni, gramy tak szybko. Bardzo chcemy się zrehabilitować. Z drugiej strony jednak Podbeskidzie też jest w trudnej sytuacji i to nie jest dla nas dobra wiadomość - dodaje Surma.

Nerwowe ruchy w Podbeskidziu wydają się trochę nie na miejscu. Absolutny beniaminek w 7. kolejkach wygrał tylko raz, ale za to na boisku opromienionej wyeliminowaniem Spartaka Moskwa w Lidze Europejskiej Legii Warszawa. "Górale" mają 6 pkt i są tylko jedną pozycję za Lechią. W klubie panuje jednak fatalna atmosfera. Po ostatniej porażce u siebie z Ruchem Chorzów rozwiązana została umowa z drugim trenerem Bogdanem Wilkiem, do zespołu Młodej Ekstraklasy przesunięty został były zawodnik Lechii Maciej Rogalski (w meczu przeciwko swojej drużynie starałby się na pewno "za dwóch"), a na piłkarzy spadły kary finansowe. Jakby tego było mało, na niecodzienny pomysł zmotywowania piłkarzy wpadł prezes klubu Jerzy Wolas, który kupił zawodnikom... po zestawie majsterkowicza oraz klocki. Młotkiem mają sobie wbić w głowę, co jest najważniejsze przed meczem, a klocki oznaczają, że nie dorośli do gry na boisku i mogą sobie je poukładać w piaskownicy. Jaki odniesie to skutek, okaże się w piątek. Początek meczu o godz. 18.

PGE Arena najpiękniejsza. Zobacz wyniki sondażu na najładniejszy polski stadion




Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »