Sport.pl

Ruch Chorzów "zafundował" piłkarzom Podbeskidzia młotek oraz klocki

Ruch Chorzów wraca do Bielska-Białej. Ostatni mecz tych drużyn miał dla Podbeskidzia przykre konsekwencje.
Ponad rok temu Ruch wygrał na stadionie w Bielsku-Białej po golu Maciej Jankowskiego. Porażka rozsierdziła część działaczy Podbeskidzia. Prezes Jerzy Wolas nie wytrzymał i zdecydował o ukaraniu zawodników i sztabu szkoleniowego. Oficjalna strona klubu poinformowała o rozwiązaniu umowy z II trenerem zespołu Bogdanem Wilkiem, przesunięciu do Młodej Ekstraklasy pomocnika Macieja Rogalskiego oraz srogich karach finansowych. Czternastu zawodników, którzy wzięli udział w pojedynku z Ruchem, oraz trenerzy musiało zapłacić kary finansowe.

Na tym jednak się nie skończyło. Władze klubu zakupiły kilkanaście zestawów, które miały służyć, jako motywacja dla piłkarzy przed kolejnymi meczami. Co było w takim zestawie? Każdy zawodnik otrzymał... młotek oraz klocki. - Podobno młotek ma służyć do wbijania sobie w głowę, co jest najważniejsze przed meczem, a klocki to znak, że zawodnicy nie dorośli do gry na boisku i mogą sobie je poukładać na przykład w piaskownicy - mówił nasz rozmówca.

Zawodnicy byli wściekli. - Dla nas to upokarzające. Prezes chciał nas zmotywować, ale niekoniecznie może to być dobry pomysł. My też mamy swoją godność, teraz atmosfera na pewno nie jest zbyt dobra - podkreślał jeden z piłkarzy.

Wolas nie jest już prezesem, a kilka dni temu odszedł też z rady nadzorczej klubu. - Zrezygnowałem, bo mam inne spojrzenie na rozwój Podbeskidzia od obecnych władz klubu - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" Wolas.

Początek piątkowego meczu o godzinie 18.

Więcej o: