Robert Kasperczyk przestał być trenerem Podbeskidzia Bielsko-Biała

To efekt serii porażek Podbeskidzia w Ekstraklasie


Robert Kasperczyk nie jest już trenerem występujących w ekstraklasie piłkarzy Podbeskidzia Bielsko-Biała. Rzecznik klubu Marcin Nikiel poinformował w poniedziałek, że kontrakt rozwiązano za porozumieniem stron.

- Obowiązki pierwszego szkoleniowca do czasu podpisania umowy z następcą Roberta Kasperczyka przejął dotychczasowy drugi trener Andrzej Wyroba - powiedział Nikiel.

Wcześniej w mediach pojawiały się informacje, że Kasperczyka może zastąpić Czech Werner Liczka. Dyrektor Banika Ostawa i były trener m.in. Wisły Kraków i Górnika Zabrze podczas jednego z meczów gościł na stadionie w Bielsku. Z Podbeskidziem wiązało się też nieoficjalnie Słowaka Duszana Radolsky'ego - znanego m.in. z pracy w Ruchu Chorzów, Polonii Warszawa i Groclinie Grodzisk Wielkopolski.

Na decyzji władz klubu zaważyły słabe wyniki zespołu, który zamyka tabelę ekstraklasy. W tym sezonie Podbeskidzie nie wygrało jeszcze spotkania, a w ośmiu kolejkach wywalczyło dwa punkty. Na ligową wygraną Górale czekają od 24 marca. Tak długa seria bez wygranej okazała się rekordowa w całej Europie .

45-letni Kasperczyk z Podbeskidziem związał się w grudniu 2009 roku, zastępując Marcina Brosza, odwołanego po słabej rundzie jesiennej. Szykowany do awansu do ekstraklasy bielski zespół ocierał się o strefę spadkową. Pod okiem Kasperczyka zdołał jednak wydźwignąć się z dołka i utrzymać w pierwszej lidze. Kolejny sezon przyniósł awans do ekstraklasy, a także grę w półfinale Pucharu Polski.

W marcu bieżącego roku Podbeskidzie przedłużyło z Kasperczykiem kontrakt do czerwca 2014 roku.

O losie szkoleniowca przesądził ostatni mecz w Bełchatowie przegrany przez jego zespół 1:2.