Nowa trybuna na stadionie Podbeskidzia ma być dostępna dla kibiców już we wrześniu

W Bielsku-Białej trwają prace budowlane, które mają doprowadzić do tego, że jeszcze w tym roku na stadionie, na którym gra w ekstraklasie Podbeskidzie, pojawią się dwie nowe trybuny. Jedna z nich ma zostać udostępniona kibicom jeszcze jesienią.
Zgodnie z planem obiekt - określany przez lokalne media mianem "bielskiego Wembley" - ma być gotowy w grudniu 2014 roku. Za około 100 milionów złotych powstanie stadion, który pomieści 15 tysięcy osób. Widownia będzie dwupoziomowa, a trybuny przykryte dachem z poliwęglanu. Wykonawcą jest Bielskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego, które przejęło plac budowy w sierpniu ubiegłego roku.

- Postęp prac jest widoczny - mówi Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urzędu Miasta. - Jeszcze w tym roku gotowe będą dwie trybuny: północna i południowa. Północna co prawda w stanie surowym, ale południowa zostanie już otwarta dla widzów. Powinno się to stać we wrześniu - dodaje.

Tak naprawdę trybuna północna już powinna służyć kibicom, ale problemem okazał się wspominany poliwęglan. To tworzywo sztuczne o bardzo dobrych właściwościach mechanicznych. Ze względu na dużą przeźroczystość jest wykorzystywane m.in. w hełmach astronautów oraz kierowców Formuły 1. - W okresie pomiędzy rozstrzygnięciem przetargu a realizacją inwestycji zmieniły się przepisy dotyczące wykorzystania poliwęglanu. Trzeba było więc wystąpić do Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Wodnej z wnioskiem o uzgodnienie tej kwestii. Ta sprawa jest już rozwiązana. Zaznaczam, że w żaden sposób nie opóźniła zakończenia całej inwestycji - podkreśla Ficoń.

Na razie wstęp na trybunę północną mieli nieliczni. Takie szczęście miał m.in. fotoreporter Marek Kocjan, którzy zapewniał, że widok robi wrażenie. Kocjan przygotował wtedy urzekające panoramy .

Ciekawa informacja dotyczy również kolorystyki krzesełek na stadionie. W Bielsku-Białej postawiono na kolorową mozaikę. - W użyciu będzie cała paleta żywych barw. Nie ukrywam, że wzorujemy się na pomyśle, który sprawdził się już w innych europejskich miastach - mówi Ficoń. Podobne rozwiązanie zastosowano m.in. na portugalskim Estadio Municipal de Aveiro.

- Kolorowe siedziska prezentują się dobrze na żywo i w telewizji, a przy tym dają iluzję, że obiekt nie sprawia wrażenia pustego. Oczywiście mamy nadzieję, że ten problem nie będzie nas dotyczył i na każdym meczu będzie komplet widowni - uśmiecha się rzecznik.

Na kolorowym stadionie znajdą się też symbole miasta. - Trybuny są dwupoziomowe. Na dolnym "piętrze" na sektorach pojawi się napis Bielsko-Biała. Na wielu obiektach wyróżnia w ten sposób nazwy klubów. My postawiliśmy na miasto - kończy Ficoń.