Niezwykły mecz Podbeskidzia. 4:4 nie zdarza się często

Podbeskidzie wykorzystując przerwę na mecze reprezentacji, rozegrało sparing w Cieszynie. Rywalem była drużyna ze Słowacji, a wynik niecodzienny.
Podbeskidzie zremisowało 4:4, choć przegrywało dwoma bramkami, pierwszego gola strzeliło w 48. minucie, a potem dwukrotnie wychodziło nawet na prowadzenie.



Podbeskidzie B.-B.4 (0, 1, 3)
FK AS Trencin4 (2, 0, 2)
Bramki: 0:1 Mondek (11.), 0:2 William (30.), 1:2 Bartlewski (48.), 2:2 Iwański (61.), 3:2 Telichowski (67.), 3:3 William (80.), 4:3 Bartlewski (83.), 4:4 van Kessel (88.)

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Zajac - Adu Kwame, Pietrasiak, Konieczny, Sokołowski (31. Górkiewicz) - Kupczak (31, Kurowski), Deja (45. Urban, 60. Żegleń), Łatka, Telichowski (75 Dariusz Kołodziej), Sloboda (61. Iwański) - Wodecki (31. Bartlewski). Grano 3x30 minut.