Pech Damiana Chmiela z Podbeskidzia Bielsko-Biała. Mięsień nie jest naderwany, ale... zerwany

PRZEGLĄD PRASY. Wydawało się, że zawodnik wkrótce będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Teraz okazuje się, że w tym roku Chmiela możemy nie zobaczyć na boisku - informuje katowicki ?Sport?.
Diagnozy są bezlitosne: mięsień czworogłowy został jednak zerwany, malutką iskierkę nadziei daje sformułowanie "prawdopodobnie". Kontuzję w tym roku wyjątkowo trapią Chmiela. W okresie przygotowawczym doznał pęknięcia palca u nogi i przez to nie mógł zagrać w trzech pierwszych meczach sezonu. W jedynym zwycięskim meczu Podbeskidzia (z Koroną) Chmiel doznał urazu mięśnia. Na własne życzenie wrócił do składu w spotkaniach z Piastem i Lechem, grając na środkach przeciwbólowych z niezaleczoną kontuzją. Okazuje się, że to był błąd.

W zupełnie innym nastroju jest Fabian Pawela. Miał pękniętą kość piszczelową, ale wszystko jest w porządku i w poniedziałek wraca do treningów.

Więcej w "Sporcie".