Sport.pl

Podbeskidzie nie może sobie pozwolić na pomyłkę. "Nie mamy tyle pieniędzy"

W Wigilię minął rok, odkąd prezesem Podbeskidzia Bielsko-Biała jest Wojciech Borecki. Jego największym sukcesem jest utrzymanie zespołu w Ekstraklasie.
Chcesz współtworzyć nasz portal? Polub nas na Fejsie >>

- Wybrnęliśmy z beznadziejnej sytuacji. To był na pewno wielki wyczyn. To oczywiście zasługa sztabu szkoleniowego, zawodników, ale też wszyscy pracownicy klubu mieli z tego faktu ogromną satysfakcję - wspomina Borecki.

Obecnie Podbeskidzie znowu jest zagrożone spadkiem, więc prezes zapowiada transfery.

- Potrzebą chwili jest dodanie drużynie jakości i na pewno dwóch czy trzech zawodników, którzy to mogą zagwarantować, będziemy chcieli sprowadzić. Z drugiej strony mam świadomość, że to muszą być nadal ostrożne ruchy. Nie da się w pełni przewidzieć efektów transferu. Każdy transfer niesie ze sobą ryzyko. Nawet te na wyższym poziomie, zawodników zagranicznych. To jest szansa 50 na 50, że dany piłkarz spełni nasze oczekiwania, a nie mamy tyle pieniędzy, żeby pozwolić sobie na pomyłkę. Stąd nasze racjonalne i ostrożne działania. Ale musimy zrobić wszystko, żeby zespół pozostał w piłkarskiej elicie - podkreśla.

Cały wywiad na internetowej stronie klubu.

Co było najważniejszym wydarzeniem mijającego roku w śląskiej piłce?
Więcej o: