Nowy piłkarz Podbeskidzia nie ma pojęcia, co to... oscypek

Charles Nwaogu to nowa postać w kadrze Podbeskidzia Bielsko-Biała. 24-letni napastnik jest dobrze znany w Polsce, ale w Ekstraklasie jeszcze nie grał.
Nwaogu pochodzi z nigeryjskiego miasta Osogu. Do Polski przyjechał już w wieku juniora. Nie miał jeszcze szesnastu lat, gdy związał się z Polonią Warszawa. Potem był Znicz Pruszków, Odra Opole, Arka Gdynia, a ostatnio pierwszoligowa Flota Świnoujście.

- Przeprowadzka do Podbeskidzia to dla mnie oczywiście krok na przód. Na razie poznaję zespół, miasto, nowe otoczenie. Sparing z Zagłębiem Sosnowiec [pierwszy zimowy sparing Podbeskidzia - przyp. red.] pokazał, że brakuje mi jeszcze zgrania z resztą kolegów. Starałem się dużo biegać, pokazywać, szarpać, ale wielkiego efektu pod bramką rywala z tego nie było - mówi piłkarz portalowi ŚLASK.SPORT.PL.

Nigeryjczyk związał się z Podbeskidziem tylko do końca sezonu. - Wiadomo, że piłkarze lubią stabilizację, a co za tym idzie - dłuższe umowy. Krótki kontrakt jednak aż tak bardzo mi nie przeszkadza. To będzie czas próby zarówno dla mnie, jak i dla klubu. Zrobię, co będę mógł, żeby nie zawieść - podkreśla.

Nwaogu poznaje nowy klub, a także nowy region Polski. - Wiem, że o piłkarzach z Bielska-Białej mówi się "górale", ale tak naprawdę nie do końca wiem, co się za tym kryje. Najbliższym mi polskim miastem jest Świnoujście. Tam została moja rodzina. To mój drugi dom. Myślę jednak, że z czasem równie bliskie będzie mi też Bielsko-Biała. Poznam ludzi, miasto, kuchnię - mówi napastnik, który z rozbrajającą szczerością przyznał, że na razie nie ma pojęcia, co to jest... oscypek.

Gorące newsy i złośliwe komentarze. Dołącz do nas na Facebooku >>