Podbeskidzie rozbiło GieKSę w sparingu. "Górale" gotowi na ligę!

W ostatnim sprawdzianie przed wznowieniem rozgrywek ekstraklasy Podbeskidzie Bielsko-Biała wysoko wygrało z GKS-em Katowice.
Gorące newsy i złośliwe komentarze. Dołącz do nas na Facebooku >>

Spotkanie w Bielsku-Białej lepiej rozpoczęli goście i to oni objęli prowadzenie. Gola dla zespołu z Katowic zdobył Tomasz Wróbel, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Potem na boisku dominowali już jednak "Górale". Jeszcze w pierwszej połowie strzałem z rzutu wolnego wyrównał Maciej Iwański. Po przerwie dwa gole strzelił były zawodnik GKS-u Damian Chmiel. Gości dobił w końcówce Charles Nwaogu, który strzelił czwartego gola dla Podbeskidzia. W składzie GieKSy odczuwalny był brak bramkarza Łukasza Budziłka, który jest kontuzjowany i musi poddać się zabiegowi artroskopii kolana.

Ze względu na trwające prace budowlane na stadionie mecz odbył się bez udziału publiczności.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - GKS Katowice 4:1 (1:1)

Bramki: 0:1 Wróbel (14.), 1:1 Iwański (25.), 2:1 Chmiel (62.), 3:1 Chmiel (81.), 4:1 Nwaogu (86.)

Podbeskidzie: Zajac - Górkiewicz, Konieczny, Pietrasiak, Telichowski - Sokołowski, Sloboda, Łatka, Malinowski - Iwański - Blazek. W drugiej połowie wystąpili: Rybansky - Kupczak, Kareta, Mravec, Kwame - Chmiel, Deja, Kołodziej, Stąporski - Bartlewski - Chrapek (78. Nwaogu)

GKS: Dobroliński - Januszkiewicz (65. Czerwiński), Kamiński (65. Napierała), Jurkowski (65. Sylwestrzak), Pietrzak (46. Chwalibogowski) - Goncerz (84. Zapotoczny), Duda (84. Cieszyński), Wróbel (46. Fonfara), Pitry (84. Szołtys), Gancarczyk (46. Wołkowicz) - Skrzypczak (65. Zieliński).