Podbeskidziu grozi odebranie licencji, bo nie spłaciło trenera

PRZEGLĄD PRASY. Klub z Bielska-Białej, który ma zapłacić Włodzimierzowi Małowiejskiemu 300 tysięcy złotych, zaproponował... 10 tysięcy. - Obrażają człowieka! - denerwuje się na łamach "Przeglądu Sportowego" trener.
Podbeskidzie Bielsko-Biała znów będzie bronić się przed spadkiem? Podyskutuj na Facebooku >>

W 2011 roku Małowiejski zajmował się szkoleniem młodzieży w Podbeskidziu. Został zwolniony i domagał się odszkodowania. Wygrał sprawę w Piłkarskim Sądzie Polubownym PZPN. Klub się odwołał, ale Sąd Rejonowy w Katowicach również przyznał rację trenerowi.

- Podbeskidzie już dawno powinno wypłacić pieniądze, ale tego nie robi, choć z prawnego punktu widzenia sprawa jest zakończona - mówi stołecznemu dziennikowi Eugeniusz Stanek, który reprezentuje szkoleniowca. Mecenas dodaje, że klubowi z Bielska-Białej - oprócz egzekucji komorniczej - grozi nawet odebranie licencji na grę w ekstraklasie.

Prezes Podbeskidzia Wojciech Borecki zaznacza, że to nie koniec. - Jesteśmy w trakcie dopracowywania umowy z panem Małowiejskim - mówi. Stanek ujawnia, że klub, który ma zapłacić 300 tysięcy złotych, zaproponował... 10 tysięcy.

Więcej w sobotnim "Przeglądzie Sportowym".

Jesteśmy także na Twitterze. Obserwuj już teraz >>