Pechowe zgrupowanie Podbeskidzia. Napastnik miał problemy z oddychaniem [PROSTO Z TURCJI]

Dla trzech piłkarzy Podbeskidzia Bielsko-Biała zgrupowanie w tureckiej Larze już się zakończyło.
Jesteś kibicem z Bielska-Białej? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Problemy zdrowotne wyeliminowały z dalszych treningów i przygotowań do rozgrywek Richarda Zajaca, Krzysztofa Chrapka i Damiana Chmiela. Cała trójka w środę wyleci do Wiednia, a stamtąd do kraju.

- W przypadku Damiana Chmiela podejrzewamy, ze gromadzi się kaletka maziowa w okolicach piszczela. Pojawiła się opuchlizna na piszczelu i przede wszystkim ból. Krzysiek Chrapek jeszcze w Polsce miał wyrywany ząb, bardzo spuchł, nie pomogły antybiotyki, później opuchlizna przeszła na gardło i sprawia mu kłopoty z nawet z oddychaniem. Richard Zajac podczas treningu poczuł ukłucie w łydce, tej samej, która wykluczyła go z początku poprzedniego sezonu. Trzeba dmuchać na zimne i od razu sprawdzić skąd ten ból. Więcej będziemy wiedzieli po badaniach, które zawodnicy przejdą w Polsce - mówi Marek Ociepka, fizjoterapeuta "Górali".

- Można powiedzieć, że koszmar powrócił, bo przecież nie tak dawno miałem przerwę w grze spowodowaną kontuzją i bardzo trudno było później wrócić do pełnej sprawności. Teraz mam uraz piszczela i jedyne co mi pozostało to wracać do domu i dokładnie się zbadać. Pierwsze kroki po przyjeździe skieruje na pewno do specjalisty. Wszystko się zaczęło jeszcze pod koniec poprzedniego zgrupowania w Jarocinie, czyli już tydzień temu. Ciągle mam to niedoleczone, jeden, dwa dni przerwy i zaczynam trening, ale wtedy ból powraca. Mam nadzieję, że nic poważnego się nie stało i wystarczy krótkie leczenie i rehabilitacja, tak żebym, gdy drużyna wróci do Polski, był gotowy do treningów - komentuje Chmiel.

Która drużyna najbardziej wzmocni się przed startem ekstraklasy: