Ekipa Podbeskidzia już nie taka zdziesiątkowana

Podbeskidzie Bielsko-Biała sobotnim meczem wyjazdowym z GKS-em Bełchatów zainauguruje wiosenną rundę.
Jeszcze kilka dni temu ekipa Podbeskidzia przypominała szpital. Przypomnijmy, że z powodu najróżniejszych urazów zgrupowanie w Turcji musieli przedwcześnie opuścić Richard Zając, Damian Chmiel, Krzysztof Chrapek, Maciej Korzym i Anton Sloboda. W sobotnim sparingu z Sandecją Nowy Sącz nie wystąpił Maciej Iwański, który pod koniec zimowego obozu narzekał na ból pleców. Na dodatek podczas kontrolnej gry urazu doznał Piotr Tomasik i musiał opuścić boisko.

Wprawdzie Chmiela, Swobody i Korzyma na pewno nie zobaczymy w pierwszym meczu Górali w rundzie wiosennej, ale już pozostali rekonwalescenci są blisko powrotu na boisko. Informuje o tym drugi trener zespołu Piotr Tworek.

- Maciek Iwański być może już we wtorek wróci do treningu, Piotrek Tomasik ma bolesne stłuczenie, ale to nie wyklucza go z treningu, Krzysiek Chrapek już trenuje, a Richard Zając już pali się w blokach, by wznowić treningi. Mamy kadrę na tyle liczną, że zestawimy optymalną osiemnastkę i jedenastkę meczową, a na pewno będzie to szansa dla tych zawodników, którzy rywalizują z piłkarzami - mówi szkoleniowiec.