Podbeskidzie Bielsko-Biała. Piłkarze biją się w piersi. "Daliśmy ciała"

Piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała nie tak wyobrażali sobie końcówkę sezonu. Zespół, który długo walczył o miejsce w mistrzowskiej ósemce, ostatecznie finiszował dopiero na trzynastej pozycji.
O co Podbeskidzie Bielsko-Biała zagra w przyszłym sezonie? Podyskutuj na Facebooku >>

Przyczyniła się do tego także ostatnia, wyjazdowa porażka z Koroną Kielce. - Dobrze, że ten sezon już się skończył. Mieliśmy swój cel do osiągnięcia, nie udało się. Później graliśmy w grupie spadkowej, chcieliśmy wywalczyć dziewiąte miejsce, ale życie nas zweryfikowało. Czeka nas jeszcze dużo pracy. Nie wiem, czego zabrakło. Za dużo bramek traciliśmy w głupi sposób. Może zabrakło też kontuzjowanych. Mogło to wyglądać inaczej - przyznał Bartłomiej Konieczny.

- Nieudany ten sezon. Po spotkaniu z Lechem Poznań [porażka 0:2 u siebie zadecydowała, że bielszczanie nie zagrali w grupie mistrzowskiej - przyp. red.] zeszło z nas powietrze i co tu dużo mówić, nie daliśmy rady w tych ostatnich meczach. W tamtym sezonie mieliśmy dziesiąte miejsce i to wtedy był sukces, a teraz można powiedzieć, że daliśmy ciała - wtórował koledze Damian Chmiel.

ŚLĄSK.SPORT.PL ćwierka na Twitterze. Obserwujesz? >>

Czy Tomasz Hajto utrzyma GKS Tychy w pierwszej lidze?