Sport.pl

Cracovia wyrównała rekord z... 1949 roku, ale trener nie wpada w euforię

Po trzech meczach Podbeskidzie ma na koncie jeden punkt i jedną zdobytą bramkę. Winą za porażkę w sobotnim spotkaniu trener Dariusz Kubicki obciążył bramkarza Wojciecha Kaczmarka.
Dokąd zmierza Podbeskidzie? Podyskutuj o tym na Facebooku >>

Cracovia pokonała Podbeskidzie w Bielsku-Białej. Dzięki temu zespół trenera Jacka Zielińskiego został nowym liderem ekstraklasy.

Do tego wyrównała rekord klubowy z 1949 roku - dwunastu kolejnych meczów bez porażki!

Trener Zieliński po meczu dość chłodno i spokojnie ocenił mecz w Bielsku-Białej. - Czasami są takie mecze, gdy nie idzie. Nam dziś nie szło, właściwie to szło nam jak po grudzie. Tym ważniejsze są te trzy punkty - przyznał szkoleniowiec gości.

W zupełnie odmiennych nastrojach byli po meczu bielszczanie. - Cały nasz plan został zniwelowany w 31. minucie, gdy Kaczmarek nieodpowiedzialnie się zachował. On mógł nawet przepuścić tę piłkę, mogliśmy stracić bramkę, mielibyśmy 60 minut na wyrównanie. Tymczasem grając w dziesiątkę, przy takiej pogodzie i przy tak grającej Cracovii, mieliśmy małe szanse na odrobienie strat - stwierdził Dariusz Kubicki, trener Podbeskidzia.

ŚLĄSK.SPORT.PL ćwierka na Twitterze. Obserwujesz? >>

Więcej o: