Podbeskidzie - Śląsk Wrocław 0:1. Pomocnik z Japonii bierze winę na siebie

Kohei Kato, pomocnik z Japonii, jest rozczarowany grą w Podbeskidziu Bielsko-Biała.
ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>

Po przegranym meczu 1/8 Pucharu Polski Kohei Kato wyszedł z szatni i podłamany przez kilka minut siedział na schodach przed barakiem. Dał się namówić na krótką wypowiedź. - Graliśmy lepiej, mieliśmy swoje szanse, zwłaszcza w pierwszej połowie, jednak brakowało nam skuteczności - mówił Japończyk. - Nie czuję się dobrze, brakuje nam zwycięstw, jestem mocno rozczarowany. Zwolnienie trenera było dla mnie zaskoczeniem. bo moim zdaniem za porażki winę ponosi owszem, też trener, jednak pamiętajmy, że także piłkarze, my, jesteśmy winni takiej grze. Musimy wreszcie się przełamać, mam nadzieję, że stanie się to już w najbliższym meczu - w Łęcznej. Ufamy nowemu trenerowi, ma dobrą taktykę. Szkoda tylko, że ja z powodu czterech żółtych kartek w Łęcznej drużynie nie pomogę - kręcił głową sympatyczny piłkarz.