Sport.pl

Podbeskidzie. Damian Chmiel: Nie interesuje nas walka o utrzymanie

Damian Chmiel w końcu uporał się z kontuzją braku i liczy, że jeszcze w tym roku pomoże Podbeskidziu Bielsko-Biała na ligowych boiskach.

Zostań najlepszym managerem w lidze!



28-letni Chmiel pauzuje od wrześniowego spotkania z Lechem Poznań, podczas którego doznał urazu barku. W ostatnich tygodniach wydawało się, że najlepszy w minionym sezonie strzelec "Górali" (9 goli) w tym roku nie wróci już na boisko. Rehabilitacja przebiegała jednak na tyle dobrze, że Chmiel zagrał w piątkowym sparingu z Górnikiem Zabrze.

- Cieszę się, że po tak długiej przerwie znowu poczułem atmosferę rywalizacji. Od czegoś musiałem zacząć. Przerwa na kadrę też była dla mnie korzystna. Ze zdrowiem jest coraz lepiej, więc wierzę, że jeszcze w tym roku pomogę drużynie w walce o ligowe punkty - mówi Chmiel, ale dodaje, że jeszcze nie jest gotowy na 100 procent do rywalizacji w Ekstraklasie.

- Nie do końca czuję się tak, jak powinienem. Wiadomo, że w czasie rehabilitacji nie zapominałem o treningu. Nogi miałem przecież zdrowe. Dwa miesiące przerwy zrobiły jednak swoje - przyznaje.

W czasie, gdy Chmiel wracał do zdrowia z drużyną pożegnał się trener Dariusz Kubicki. Jego następca Robert Podoliński z Podbeskidziem jeszcze nie przegrał.

- I oby ta seria trwała, jak najdłużej. Wygląda na to, że zmiana wyszła nam na dobre. Wiele się w klubie zmieniło, a ja będę musiał się do tych zmian przyzwyczaić. Dopiero łapię kontrakt z trenerem, bo jednak w minionych tygodniach, to była tylko taka krótka wymiana zdań. Liczę, że w tym sezonie w końcu powalczymy o coś więcej. Nie interesuje nas wieczna walka o utrzymanie - podkreśla Chmiel. 

Więcej o: