Sport.pl

Podbeskidzie - Legia 2:2. Krystian Nowak: Jakiś pech nas dopada

Po końcowym gwizdku piłkarze Podbeskidzia przyczyn remisu z Legią Warszawa upatrywali w pechu.

Zostań najlepszym managerem w lidze!



Podbeskidzie nadal bez wygranej na swoim stadionie, choć tym razem było wyjątkowo blisko. Legia nie potrafi wygrać i traci coraz więcej punktów do lidera. - Jakiś pech nas dopada. Znów w końcówce tracimy gola. Z Piastem było podobnie. W drugiej połowie zagraliśmy dobrze, mimo że w dziesięciu. Mieliśmy kilka niezłych kontrataków, szkoda, że to nie wpadło. Taka jest piłka - rozkładał ręce Krystian Nowak, gracz Podbeskidzia.

W podobnym tonie mówił Adam Deja: - Wielka szkoda, ale jak nie można wygrać, dobrze jest chociaż zremisować. Jak się gra o jednego zawodnika mniej - gra się ciężko. Staraliśmy się jak mogliśmy, ale przy ostatnim strzale już się nie udało. Pozostaje smutek.

Jeszcze gorsze nastroje panowały w ekipie z Warszawy. Na twitterze swoich zawodników zaraz po meczu skrytykował szef klubu Bogusław Leśnodorski. "Nigdy tego nie robię ale...Ondrej i Kuchy katastrofa dzisiaj...bez środka pola i jednego skrzydła graliśmy" - napisał prezes Legii.

Z grona zawodników Legii głos zabrał bramkarz Arkadiusz Malarz. - Sami sobie zgotowaliśmy ten los, nie można tak grać. Przysnęliśmy już na samym początku, potem goniliśmy wynik. Na szczęście udało się chociaż doprowadzić do remisu - Arkadiusz Malarz.