Sędzia skrzywdził GKS Tychy, ale remis i tak udało się wywalczyć

I liga. Tyszanie przywieźli cenny punkt ze stadionu faworyzowanego Zawiszy Bydgoszcz. GKS kończył mecz w dziewiątkę.
GKS rozegrał dobre spotkanie i kto wie, czy nie pokusiłby się o wygraną, gdyby nie błąd sędziego. W 61. minucie sędzia Mariusz Korzeb dopatrzył się zagrania faul Macieja Mańki. W konsekwencji wyrzucił obrońcę GKS-u z boiska, a na dodatek podyktował rzut karny. Powtórki telewizyjne pokazały, że o przewinieniu nie mogło być mowy. Mańka czysto wybił piłkę.

GKS uratował przed stratą bramki Piotr Misztal, który odbił piłkę po strzale Daniela Mąki.

Osłabiony zespół z Tychów skupił się na obronie bezbramkowego remisu. W ostatnich sekundach spotkania czerwoną kartką został ukarany Piotr Rocki za faul na Piotrze Petaszu.

Zawisza Bydgoszcz - GKS Tychy 0:0

Zawisza: Witan - Stefańczyk (84. Gevorgyan), Kopacz, Skrzyński, Petasz - Wójcicki, Hermes Ż, Drygas, Masłowski (67. Błąd), Mąka Ż - Abbott (81. Chałas).

GKS: Misztal - Mańka CZ, Balul, Masternak, Łączek (83. Wawoczny) - Bąk Ż, Babiarz Ż (76. Czupryna), Kupczak, Bukowiec Ż, Rocki CZ - Jarka (66. Chomiuk).

Sędziował: Mariusz Korzeb (Warszawa).

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »