Pierwszy punkt Polonii Bytom. Show trenera Piotra Pierścionka [ZDJĘCIA]

GKS Tychy podzielił się punktami z Polonią Bytom, ale z remisu cieszyli się tylko goście. Śląskie drużyny to na razie poważni kandydaci do spadku.
- To zaczyna być frustrujące. To dziwne, że chociaż raz nie potrafiliśmy skierować piłki do siatki, gdyż okazje były ku temu wyśmienite. Moi piłkarze zazwyczaj dokonują złych wyborów - irytował się Piotr Mandrysz, trener GKS.

Piotr Pierścionek, szkoleniowiec Polonii był po meczu w lepszym humorze, ale wcześniej aż kipiał od emocji. Pierścionek tak przeżywał i komentował kolejne akcje, że w końcu sędzia odesłał go na trybuny. - Wszyscy chcemy być lepsi, rozwijać się i to powinno też dotyczyć pierwszoligowych sędziów - ocenił Pierścionek.

Chociaż do grudnia daleko to kibice, którzy wybrali się do Jaworzna na śląskie derby zobaczyli na boisku... choinkę. Ustawienie zawodników Polonii, którzy zagrali rzadko oglądanym systemem 1-4-3-2-1, przypominało bowiem bożonarodzeniowe drzewko. Bytomską choinkę można by też nazwać klinem, którym goście chcieli się wbić w szeregi obronne rywala. To akurat udawało się średnio. Polonia to nie jest dziś zespół, który potrafi zepchnąć przeciwnika do defensywy. W obronie wyglądało to już zdecydowanie lepiej. GKS miał przewagę - kąsał na różne sposoby, ale gdy już tyszanie dochodzili do dobrych pozycji to grali nieskutecznie.

W pierwszej połowie najbliższy pokonania Mateusza Miki był Jakub Bąk, który przestrzelił głową po dobrej wrzutce Piotra Rockiego. W tej sytuacji bytomski bramkarz miał po prostu szczęście, ale po przerwie pokazał klasę w sytuacjach, gdy piłkarze i kibice GKS-u dwa razy widzieli piłkę w siatce. Mika znakomicie ustawiał się na linii i odbijał piłki po uderzeniach głową Bąka i Mateusza Kupczaka.

- Refleks, dobre ustawienie, no i trochę szczęścia. Ważne, że mamy pierwszy punkt. We wcześniejszych meczach zdarzało się, że graliśmy lepiej, ale na punkty jednak się to nie przekładało. GKS postawił nam trudne warunki, ale my z każdą minutą prezentowaliśmy się lepiej - ocenił Mika.

Goście najbardziej żałowali okazji Michała Płókarza. Tuż przed przerwą napastnik Polonii zmarnował akcję (strzelił obok słupka), po której aż prosił się o zmianę.

Bytomianie kończyli mecz w dziesiątkę. Na jedenaście minut przed końcem spotkania z boiska - po ukaraniu drugą żółtą kartką - został wyrzucony Martin Baran.

Dodajmy, że dzięki odwieszeniu przez PZPN zakazu transferowego w kadrze Polonii znalazło się dwóch nowych zawodników: Jacek Broniewicz i Arkadiusz Gędłek. Broniewicz, który zagrał w podstawowym składzie, założył koszulkę bytomskiego klubu po trzech latach przerwy.

Zdaniem trenerów

Piotr Pierścionek (Polonia Bytom):

- Dziękuję drużynie za zaangażowanie. Ten punkt jest bardzo cenny. Dedykuję go wszystkim, którzy są z nami. Ciężko gra się po czterech porażkach. Jestem zadowolony, bo liczę, że ten punkt będzie dla nas bodźcem do dalszej pracy.

Cieszę się, że mogłem dziś postawić od pierwszej minuty na Jacka Broniewicza. Dał nam spokój, poprawił organizację gry.

Piotr Mandrysz (GKS Tychy):

- Wyszliśmy z jednym nastawieniem - żeby wygrać. Niestety, po raz kolejny nie potrafimy strzelić gola. To zaczyna być frustrujące. To dziwne, że ani razu nie potrafiliśmy skierować piłki do siatki, gdyż okazje były ku temu wyśmienite. Moi piłkarze zazwyczaj dokonują złych wyborów. Gdy mają strzelać głową to decydują się na uderzenie nogą. Powtarzam, że głowa często jest szybsza i przede wszystkim ma oczy.

Remis na pewno nas nie satysfakcjonuje. Żałuję końcówki. Zmarnowanych rzutów wolnych Krzyśka Bizackiego. Jestem zawiedziony tym, że nie potrafił dokładnie podać, dograć ze stojącej piłki.

GKS Tychy - Polonia Bytom 0:0

GKS: Misztal - Mańka (76. Chomiuk), Kopczyk, Balul, Mączyński - Bąk (66. Wawoczny), Babiarz, Bukowiec (46. Bizacki), Kupczak Ż, Rocki - Jarka.

Polonia: Mika - Banaś, Kulpaka, Broniewicz, Michalak - Pietrycha (68. Krzemień), Baran Ż CZ (79.), Alancewicz - Białkowski (65. Gędłek), Szkatuła Ż - Płókarz (78. Walesa).

Sędzia: Sebastian Krasny (Kraków)

Widzów: 800.

Więcej o: