GKS Tychy postawił twierdzę w Jaworznie. Tylko ten zapach...

GKS Tychy po porażce w Legnicy chce poprawić sobie humory kosztem Okocimskiego Brzesko.
Tyszanie po dwóch wyjazdowych meczach wracają do Jaworzna, w którym w tym sezonie przegrali tylko raz - 19 sierpnia ubiegłego roku z Niecieczą. - Okocimski gra z nożem na gardle i musi zdobywać punkty. Logiczne jest więc, że to będzie dla nas trudniejszy mecz niż te, które ostatnio rozegraliśmy. Podchodzimy do tego spotkania mocno skoncentrowani, z wiedzą, jakie błędy popełnialiśmy w pojedynku przeciwko Miedzi. W Legnicy zresztą zamknęliśmy pewną passę meczów bez porażki. Stąd też chcemy wrócić na zwycięski szlak i sprawić, że nasza twierdza w Jaworznie dalej będzie niezdobyta - mówi Piotr Rocki na stronie tyskiego klubu.

Niedzielny mecz uchodzi za "piwne derby". Stadion w Jaworznie - tak przyjazny GKS-owi - pod jednym względem z tyskim obiektem przy Edukacji równać się nie może. Niestety, na Krakowskiej nie czuć w powietrzu tego przyjemnego zapachu słodu, który towarzyszył GKS-owi na tyskim obiekcie.