Lider GKS-u Tychy ma problem. To było polowanie na kości?

Damian Szczęsny, pomocnik GKS-u Tychy, narzeka po ostatnim meczu na uraz kolana. We wtorek piłkarza czeka ważne badanie.
Szczęsny był najlepszym piłkarzem GKS-u w niedzielnym spotkaniu z Chojniczanką. Zdecydowany, pomysłowy, dynamiczny. Swoją dobrą grę podsumował golem.

Piłkarze z Chojnic widać nie mieli pomysłu, jak go zatrzymać, więc postanowili go wyeliminować. Tak przynajmniej uważają członkowie tyskiej ekipy, którzy z bliska widzieli faul na Szczęsnym.

Zawodnik wrócił potem na boisko, ale krótko po przerwie zgłosił trenerowi Tomaszowi Fornalikowi, że konieczna będzie zmiana. Pozbawiony swojego lidera zespół zaczął grać zdecydowanie słabiej i ostatecznie skończyło się podziałem punktów (1:1).

W poniedziałek GKS miał wolne, ale Szczęsny zgłosił działaczom, że noga wciąż go boli. - We wtorek czeka go badanie rezonansem magnetycznym, po którym będziemy mądrzejsi. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Damian wrócił do wysokiej formy, więc jego strata byłaby bardzo dotkliwa - komentuje Henryk Drob, dyrektor klubu.

Szczęsny już po badaniu

Rezonans nie wykazał poważnego urazu kolana, ale jednak więzadła są naciągnięte. Są małe szanse, że pomocnik zagra w najbliższym meczu z Olimpią Grudziądz.

Kto jest najlepszym prezesem klubu piłkarskiego na Śląsku?