Sport.pl

Jan Żurek reaktywacja. "To na pewno niecodzienna sytuacja"

Jan Żurek, nowy trener GKS-u Tychy, poprowadzi zespół w sobotnim meczu ze Stomilem Olsztyn, chociaż wcześniej nie przeprowadził z drużyną nawet jednego treningu
Żurek, który prowadził m.in. GKS Katowice i Górnika Zabrze, zastąpił na trenerskiej ławce tyszan Tomasza Fornalika. - Los chciał, że zajmuję miejsce szkoleniowca, dla którego sam kiedyś byłem trenerem. Tomkowi Fornalikowi nie wyszło, chociaż to świetny człowiek. Teraz musimy skupić wszystkie swoje siły na tym, żeby było lepiej. Drużyna musi tworzyć jedną wielką piłkarską rodzinę - zaznacza na stronie śląskiego pierwszoligowca.

57-letni szkoleniowiec dziękuje działaczom GKS-u za zaufanie. - Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Jestem doświadczonym trenerem, który ma jednak wciąż dużo zapału do pracy. Mam jeszcze coś do udowodnienia nie tylko sobie, ale też całemu środowisku piłkarskiemu - dodaje.

GKS zawodzi. Tyszanie nie wygrali w lidze od ośmiu kolejek. - Mój nowy zespół jest w potrzebie. Znajdujemy się w strefie spadkowej, tracimy dużo bramek. Wychodzę z założenia, że teraz może być tylko lepiej - mówi Żurek, który zadebiutuje sobotnim meczem w Olsztynie.

- Przed pierwszym meczem nie zdążę przeprowadzić żadnego treningu. To na pewno niecodzienna sytuacja. Skoro jednak zarząd klubu obdarzył mnie zaufaniem, ja tak samo zaufam trenerowi Piotrowi Mrozkowi. To on przez cały tydzień prowadził zajęcia - przypomina Żurek.

Więcej o: