Bogusław Baniak dojrzał słabość GKS-u Tychy. Ma rację?

GKS Tychy czeka w sobotę trudny wyjazdowy mecz z Flotą Świnoujście. To będzie starcie dwóch doświadczonych szkoleniowców.
Za wyniki Floty odpowiada 55-letni Baniak, a GKS prowadzi od niedawna 57-letni Jan Żurek. W ostatniej kolejce GKS wygrał po serii dziesięciu meczów bez zwycięstwa. Na wyjeździe jednak w tym sezonie tyszanie kompletu punktów jeszcze nie zdobyli. Cały dorobek śląskiej drużyny to dwa remisy: z Puszczą w Niepołomicach i ze Stomilem w Olsztynie.

Przed meczem w Świnoujściu Baniak radzi zwrócić uwagę na dwóch graczy GKS-u. - To mierzący 190 centymetrów napastnik Paweł Smółka, który strzelił już pięć goli, oraz pomocnik Mateusz Mączyński - mówi szkoleniowiec na stronie klubu z wyspy Uznam.

Baniak dostrzega też słabości tyskiej drużyny. - Po obejrzeniu ostatniego meczu z Wisłą Płock mam wrażenie, że rywalom może braknąć trochę sił w ostatnim kwadransie meczu - uważa trener Floty.

Zespół ze Świnoujścia też ma swoje problemy. - Z powodu kartek pauzować będzie Marek Opałacz. Niestety, na treningu nogę podkręcił stoper Sebastian Zalepa. Na szczęście do gry wraca Michał Stasiak. A w roli defensywnego pomocnika powinien wystąpić Mateusz Szałek - wylicza Baniak.

Czy Adam Nawałka byłby dobrym selekcjonerem reprezentacji Polski?