Klub z belgijskiej Jupiler League chce pokrzyżować plany GKS-u Tychy

Budżet GKS-u Tychy jest stabilny, ale pieniędzy na spektakularne transfery nie ma. Zespół rozpocznie przygotowania do rundy rewanżowej I ligi od testów wytrzymałościowych.
Trener Jan Żurek zarządził, że drużyna wróci do pracy 7 stycznia. W planach są dwa obozy przygotowawcze i 14 sparingów. Tyszanie po raz pierwszy wybiegną zimą na boisko 17 stycznia, gdy zmierzą się z trzecioligowym Ruchem Radzionków.

W kadrze drużyny zanosi się na wiele zmian. Trener Żurek przejął zespół w trakcie rundy jesiennej z rąk Tomasza Fornalika. To nie był dobry czas na roszady w zespole. Teraz jednak doświadczony szkoleniowiec może poukładać piłkarskie klocki po swojemu. Z zespołem pożegnali się już Słowak Patrik Czarnota, bramkarz Maciej Budka oraz Michał Kołodziejski, który po okresie wypożyczenia wrócił do Ruchu Chorzów.

Nowych klubów mogą też sobie szukać Szymon Sadowski, Paweł Król, Bartosz Flis, Adam Imiela i Damian Czupryna. Propozycje podpisania nowych kontraktów mają dostać doświadczeni Mariusz Masternak i Krzysztof Bizacki.

Kto może wzmocnić GKS? Z wypożyczenia do Ruchu Zdzieszowice wraca Mateusz Bukowiec. GKS jest też zainteresowany Mateuszem Wraną z GKS-u Jastrzębie, tyle że ten żyje teraz styczniowymi testami w belgijskim KRC Genk. Szanse na podpisanie kontraktów mają również Robert Dymowski z Szombierek Bytom, Dawid Ogrocki z Rekordu Bielsko-Biała i snajper Sokoła Orzesze Marek Sikora.

Do pierwszoligowego zespołu dołączy również młodzież z tyskiej Akademii Piłki Nożnej. W grudniowych sparingach z dobrej strony pokazał się 17-letni pomocnik Michał Biskup.

Kulisy sportowych wydarzeń na Śląsku. Dołącz do nas na Facebooku >>

Co jest najmniej prawdopodobne w 2014 roku: