GKS Tychy zmienia politykę transferową, ale ma z tym problem

GKS Tychy w poszukiwaniu jakości sięga po piłkarzy z ekstraklasy. Problemem są jednak ograniczone możliwości finansowe śląskiego pierwszoligowca.
GKS Tychy po dobrym minionym sezonie, gdy przez kilka tygodni miał nawet realne szanse, by włączyć się do walki o awans do ekstraklasy, jesienią już jednak częściej zawodził. Skończyło się to zwolnieniem trenera Tomasza Fornalika oraz ostatnim miejscem w lidze. Zespół wstał z kolan dopiero za sprawą trenera Jana Żurka.

W Tychach nie chcą wiosną drżeć o utrzymanie w lidze, dlatego budują zespół, który ma być groźny dla każdego. Stąd transfery Mariusza Zganiacza i Tomasa Docekala z Piasta Gliwice, w kolejce czekają już następni piłkarze z ekstraklasową przeszłością.

- Zmieniamy politykę transferową. Chcemy dodać drużynie doświadczenia i jakości. Jesienią naszym problemem była mała konkurencja w linii ataku. Teraz pozyskaliśmy nie tylko Docekala i Pavola Ruskovskiego. Słowak to nominalny pomocnik, ale w ataku radzi sobie równie dobrze. To typ piłkarza, który "ma to coś". Wiele sobie po nim obiecujemy - mówi Henryk Drob, dyrektor klubu.

W Tychach liczą na kolejne transfery ligowców. Szanse na podpisanie umowy wciąż mają Łukasz Krzycki z Piasta Gliwice oraz Juraj Dancik (ostatnio Podbeskidzie).

- Pojawiły się informacje, że temat transferu Krzyckiego upadł. To jednak nie do końca prawda. Prawdą jest natomiast, że nasze możliwości finansowe są ograniczone i to właśnie one stoją na przeszkodzie w tym wypadku. W mojej opinii jednak jeszcze nie wszystko stracone - dodaje Drob.

Tyszanie penetrują również rynek młodzieżowców. Stąd i testy 19-letniego Jakuba Chrzanowskiego z Broni Radom. W GKS-ie najwięcej obiecują sobie jednak po Michale Biskupie. Pomocnik Akademii Piłki Nożnej uchodzi za wielki talent. Już w wieku 15 lat pracował z pierwszą drużyną.

Zawodnikami GKS-u wciąż są Adam Imiela i Paweł Król, którzy ostatnio trenowali z Radomiakiem Radom.

- Ten kierunek przeprowadzki raczej nie wypali. To jednak nie oznacza, że wrócą do Tychów. Już interesują się nimi inne kluby. Chociażby Ruch Zdzieszowice - wyjaśnia Drob. 

ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

Gdzie wiosną objawi się nowy, nieznany szerszej publice, rewelacyjny piłkarz: