Napastnik GKS-u Tychy: Dyskutowanie o tym nie ma sensu

GKS Tychy gra wiosną przeciętnie i zamiast piąć się w pierwszoligowej tabeli, po porażce w Stróżach jest znowu w strefie spadkowej.
Startuje nowy sezon Wygraj Ligę. 20 000 złotych w puli nagród »

Kolejarz wygrał (1:0) po rzucie karnym. Zespół ze Stróż mógł wyjść na prowadzenie już w pierwszej połowie, ale wtedy jedenastkę zmarnował (Marek Igaz obronił) Marcin Stefanik.

- Dyskutowanie o słuszności jedenastek nie ma sensu. Gospodarze stworzyli sobie dwie, można powiedzieć stuprocentowe sytuacje, sędzia gwizdnął i jedną udało im się wykorzystać. My też mieliśmy swoje momenty w tym spotkaniu, szkoda, że żaden z nich nie zakończył się golem. Ze względu na układ w tabeli był to dla nas bardzo ważny mecz, dlatego teraz musimy dać z siebie jeszcze więcej i szukać punktów w kolejnych spotkaniach - mówi Paweł Smółka, napastnik GKS-u.

- Z przebiegu gry nie zasłużyliśmy na porażkę. Takie jest piłkarskie życie. Trzeba się szybko pozbierać i myśleć o następnym pojedynku - dodaje trener Jan Żurek.

W następnej kolejce GKS zagra z Puszczą Niepołomice.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Facebooku. Czy już nas polubiłeś? >>

Więcej o: