Sport.pl

Zawiedziony trener GKS-u Tychy: Należał nam się rzut karny!

Przemysław Cecherz, trener GKS-u Tychy, nie mógł się pogodzić z porażką z Arką Gdynia.
ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

- Wygraliśmy zasłużenie - komentował natomiast Dariusz Dźwigała, trener drużyny gości. - Mieliśmy mecz pod kontrolą, ale przy tylu niewykorzystanych sytuacjach i wyniku 1:1 obawiałem się, że możemy przegrać. Dobrze graliśmy szczególnie w pierwszej połowie. Potem rzeczywiście był taki moment, że mecz się wyrównał, ale w moim odczuciu wynik jest sprawiedliwy - dodał.

- Pierwszą połowę Arka rzeczywiście zagrała bardzo dobrze, a my słabo. Zresztą to się powtarza, bowiem Olsztynie też do przerwy prezentowaliśmy się kiepsko - mówił Cecherz. - Zaczęliśmy grać dopiero po straconej bramce. Uzyskaliśmy przewagę, parliśmy do przodu. Chcieliśmy rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. Przy stanie 1:1 mieliśmy dwie dobre okazje na gole. Ewidentnie należał nam się rzut karny, gdy rywal zagarnął piłkę ręką. Potem na dodatek straciliśmy drugą bramkę, o którą mam olbrzymie pretensje. Mogliśmy się zachować lepiej. Bardzo żałuję straty punktów - zakończył trener GKS-u.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Więcej o: