Tomasz Hajto: GKS Tychy ma wygrać wojnę, a nie poszczególne bitwy

Tomasz Hajto został oficjalnie zaprezentowany jako nowy trener GKS Tychy.
Hajto związał się z GKS-em aż na 3,5 roku. Co mówił trener na swojej pierwszej konferencji prasowej?

- Chciałbym podziękować panu prezydentowi Tychów Andrzejowi Dziubie i pani prezes Alinie Sowie za zaangażowanie i zaufanie. Przed nami duże wyzwanie, ciężka praca, bo tylko ta ciężka praca może zwiększyć prawdopodobieństwo tego, że się utrzymamy się w I lidze.

Moja wizja

Proszę o wyrozumiałość, gdyż przez najbliższe pół roku będziemy się borykać jeszcze z wieloma problemami. Nadal będziemy grali tylko na wyjazdach. Prosimy więc kibiców o wsparcie. Musimy przeanalizować grę zespołu. Wskazać pozycje, na które potrzebujemy wzmocnień. Liczy się końcowy efekt. Mamy wygrać wojnę, a nie poszczególne bitwy. Po drodze na pewno będą wpadki, koleiny. Cieszę się, że mogłem postawić na swoich ludzi: na drugiego trenera Kamila Zieleźnika, na doktora Marcina Popielucha, który będzie odpowiadał za przygotowanie kondycyjne zespołu. Wierzę, że w czerwcu podamy sobie ręce i powiemy, że wybrnęliśmy z bardzo trudnej sytuacji. Zostało 15 spotkań. Musimy szybko punktować. Możliwość długoterminowej pracy w Tychach [Hajto podpisał trzyipółletni kontrakt - przyp. red.] zaproponował mi prezydent Tychów Andrzej Dziuba. Cieszę się, że zaakceptowano moją wizję pracy. Pozwolono mi postawić na moich ludzi.

Czasy Sokoła

- Rozpoczynając pracę w Tychach, poznałem oczywiście historię GKS. Wiem, że jest tutaj jedna z najsilniejszych hokejowych sekcji w Polsce, że odradza się koszykówka. Chciałbym dołożyć swoją cegłę do odbudowy klubu piłkarskiego, który w przeszłości był przecież wicemistrzem Polski, grał w Pucharze UEFA. W przeszłości - a była to zamierzchła przeszłość - zagrałem w Tychach jeden mecz ligowy, ale to nie były czasy GKS, a Sokoła.

Wyjazd do Turcji

Teraz będziemy skupiać się na szczegółach. Rezygnujemy z pierwszego zgrupowania w kraju na rzecz dwutygodniowego obozu w Turcji. Będą też oczywiście pożegnania z zawodnikami z obecnej kadry. Nie będę mówił o nazwiskach, bo nie chcę nikogo krzywdzić. Na pewno nie będę patrzył nikomu w metrykę. Zaczniemy w przyszłym tygodniu. Zespół spotka się z doktorem Popieluchem. Piłkarze dowiedzą się wtedy, jak powinna wyglądać ich praca w okresie roztrenowania. Potrzebna nam będzie hala, boiska treningowe. Przed nami bardzo dużo pracy - mówił Hajto.

GKS Tychy uchroni się przed spadkiem? Podyskutuj na Facebooku >>

Czy Tomasz Hajto sprawdzi się w roli trenera GKS-u Tychy?