Sport.pl

Tomasz Hajto o sprawie Gilewicza. "Szkoda prądu i baterii"

Tomasz Hajto, nowy trener GKS-u Tychy, liczył, że jego bliskim współpracownikiem będzie Radosław Gilewicz. Tej kandydaturze na stanowisko dyrektora sportowego klubu przeciwstawili się jednak kibice.
Gilewicz, wychowanek tyskiego klubu, był przymierzany do roli dyrektora sportowego pierwszoligowca. Ostatecznie jednak do tego nie doszło. Kibice wypominali bowiem Gilewiczowi, że w 2009 roku stwierdził, że nie chce mieć z GKS-em nic wspólnego. Stało się to po nieudanym benefisie piłkarza na stadionie w Tychach.

- Znam Radka bardzo dobrze. Przyjaźnimy się od kilku lat. To miły, kulturalny człowiek, wybitny piłkarz. Pamiętam tamten benefis. Sam brałem z w nim udział. Przyjechali na niego tak znani zawodnicy, jak chociażby Fredi Bobić - przypomina Hajto, który zamiast z Gilewiczem będzie współpracował w Tychach z Marcinem Adamskim.

- Jestem pełen podziwu dla dokonań Radka. Jak każdy zasługuje na drugą szansę. Dziś jednak go w GKS-ie nie ma, a my mamy zadanie do wykonania. Szkoda więc prądu, baterii i energii na ten temat - kończy szkoleniowiec.

Jesteś kibicem tyszan? Dołącz do nas na fejsie! >>

Czy Tomasz Hajto sprawdzi się w roli trenera GKS-u Tychy?
Więcej o: