Tomasz Hajto nadal szuka obrońców. Wzmocnienie z Warszawy?

Trener Tomasz Hajto na pierwszym treningu GKS-u Tychy

Trener Tomasz Hajto na pierwszym treningu GKS-u Tychy (GRZEGORZ CELEJEWSKI)

Tomasz Hajto, trener GKS-u Tychy, podjął kolejne decyzje kadrowe. Dwóch obrońców w drodze na testy.
GKS Tychy będzie bronił się przed spadkiem? Podyskutuj na Facebooku >>

Sobotni sparing z Ruchem Radzionków przesądził o przyszłości kilku zawodników, którzy liczyli na angaż w GKS-ie Tychy. Koszulki śląskiego pierwszoligowca na pewno nie założy wiosną Łukasz Krzycki.

Były zawodnik Piasta Gliwice długo walczył o kontrakt w tyskim klubie, ale ostatecznie poległ. W GKS-ie nie będzie również grał napastnik z japońskim obywatelstwem Daiji Kimura (ostatnio Calisia Kalisz).

Z Tychów wyjechał także Oleh Kwycz, młody obrońca z Ukrainy. - Kwycz wyjechał na zgrupowanie młodzieżowej reprezentacji kraju, ale do GKS-u już nie wróci. To zawodnik, który mógłby być w przyszłości wzmocnieniem naszej drużyny, ale my szukamy zawodników do gry na teraz - wyjaśnia Marcin Adamski, dyrektor sportowy tyskiego klubu.

Szanse na podpisanie umów wciąż mają Mateusz Wrana, 23-letni obrońca, który grał ostatnio w Olimpii Grudziądz oraz Bośniak Muhamed Omić. 29-letni obrońca przez ostatnie dwa i pół roku był podstawowym graczem zespołu z tamtejszej Ekstraklasy - FK Sloboda Tuzla.

Na tym nie koniec testów defensorów. W tym tygodniu treningi w Tychach ma rozpocząć dwóch nowych graczy. Jednym z nich jest Rafał Kosiec. 28-letni zawodnik grał jesienią w Polonii Warszawa. Trener Hajto chce się również przyjrzeć zawodnikowi ze Słowacji, który reprezentował ostatnio rumuński O?elul Galati.

- Powoli będziemy kończyć testy, a przyjdziemy do fazy zgrywania zespołu. Na pewno będziemy jeszcze szukać jednego napastnika - podkreśla Adamski.

Zobacz także
  • Kamil Nitkiewicz GKS Tychy pożegnał kolejnego obrońcę
  • Jakub Bąk (przy piłce) zdobył  gola dla tyszan w sparingu Bośniak, Japończyk, Ukrainiec... GKS Tychy testuje i wygrywa
  • Były kapitan GKS-u Tychy: Na takie pożegnanie z moim klubem nie zasłużyłem