Sport.pl

Tomasz Hajto nie ma litości dla graczy GKS-u Tychy

GKS Tychy po wyjeździe na zgrupowanie do Turcji wcale nie zwolnił treningowego tempa.
GKS Tychy uratuje się przed spadkiem? Podyskutuj na Facebooku >>

Tomasz Hajto, obejmując trenerskie stery śląskiego pierwszoligowca, postawił warunek, że zespół musi wyjechać zimą na zagraniczne zgrupowanie.

W minionych latach w Tychach brakowało środków na takie obozy, ale widmo spadku z pierwszej ligi sprawiło, że spółka Tyski Sport sięgnęło głębiej do kieszeni i wysłało zespół do Turcji.

Drużyna ma już w nogach jeden sparing na tureckiej riwierze. Na rozpoczęcie obozu GKS zremisował z czeskim drugoligowcem SK Sigma Ołomuniec (1:1). Jedyną bramkę dla tyskiej drużyny zdobył Artur Gieraga, który jeszcze jesienią grał w Ruchu Chorzów.

Podczas zagranicznych zgrupowań, drużyny pracują najczęściej nad "taktyką i świeżością", ale te założenia nie dotyczą zawodników GKS-u. Tomasz Hajto w jednym z wywiadów jasno stwierdził, że słowo "świeżość" w jego słowniku nie istnieje. - To wymysł piłkarzy, którym nie chce się ciężko pracować - podkreśla szkoleniowiec.

A jak to wygląda w praktyce? - W Turcji także trenujemy trzy razy dziennie. Pierwsze zajęcia - tzw. tlenówka na plaży - odbywają się już przed siódmą raną. Właściwie tylko w dniu sparingu trenowaliśmy lżej. Nikt oczywiście nie narzeka. Wszyscy wychodzimy z założenia, że ciężka praca to jedyny środek do celu, jakim jest utrzymanie w lidze - mówi Mariusz Zganiacz.

Doświadczony pomocnik to nowy kapitan tyskiej drużyny. - Trener podjął taką decyzję. To dla mnie olbrzymi zaszczyt. Będę starał się z całych sił, żeby każdego dnia udowadniać, że ta opaska mi się należy. Że nikt nie dał mi miejsca w składzie za darmo. Wszyscy musimy tworzyć kolektyw. Zespół to nie tylko jedenastu zawodników wybiegających na boisko - zaznacza Zganiacz, były gracz m.in. Odry Wodzisław, Korony Kielce, Piasta Gliwice i Legii Warszawa.

Więcej o: