Sport.pl

Gracz GKS-u Tychy zaskoczony podczas obozu w Turcji. "A tu taka niespodzianka"

GKS Tychy powoli kończy zgrupowanie w Turcji. Jeszcze czwartkowy sparing z kazachskim FK Atyrau i powrót do domu. 
Facebook? » | A może Twitter? »


GKS buduje formę na rundę rewanżową pierwszej ligi, w której tyska drużyna będzie bronić się przed spadkiem. - Ciężką pracę wykonaliśmy podczas całego okresu przygotowawczego, zarówno przed obozem, jak i tutaj w Turcji. Musi to zaprocentować w lidze. Najważniejsze, że w zespole nie ma wielu urazów, a chłopaki wzmocnili się i wyglądają coraz lepiej. Jest dobrze, co pokazaliśmy już w meczach sparingowych - mówi Maciej Kowalczyk, doświadczony napastnik śląskiej drużyny.

Kowalczyk to były gracz Arsenału Kijów. Na piłkarzu nie zrobił więc takiego wrażenia turecki sparing z Szachtarem Donieck (1:3). - W ciągu kilku lat mojego pobytu na Ukrainie kilkanaście razy mierzyłem się z tym zespołem. Ze składu, przeciw któremu wówczas grałem, pozostał praktycznie tylko Darijo Srna. Wiadomo, Szachtar to klasowa i uznana drużyna. Troszkę zdziwiliśmy się, gdy zobaczyliśmy, w jakim składzie zagrają. Myśleliśmy, że przeciwko nam wystąpi jednak ta rezerwowa jedenastka, a tu taka niespodzianka. Na pewno fajne przetarcie dla nas, nic tylko z tego się cieszyć - mówi piłkarz, który grał na Ukrainie w latach 2002-2006.

Więcej tutaj

Więcej o: