To już jest koniec. GKS Tychy spadł z pierwszej ligi

Drużyna trenera Tomasza Hajty przegrała na wyjeździe z Dolcanem Ząbki.
ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

Gospodarze bardzo szybko objęli prowadzenie. Po świetnym podaniu Grzegorza Piesio w doskonałej sytuacji znalazł się Michał Bajdur, który nie dał szans debiutującemu w tyskiej bramce 19-letniemu Pawłowi Florkowi.

Goście potrzebowali nieco ponad pół godziny, żeby wyrównać. Po faulu na Damianie Szczęsnym sędzia podyktował rzut karny, który na gola zamienił Marcin Wodecki.

Końcówka pierwszej połowy należała do podopiecznych trenera Dariusza Dźwigały. Drugą bramkę, z "jedenastki" po zagraniu ręką Łukasza Grzeszczyka we własnym polu karnym, zdobył Paweł Tarnowski, a w doliczonym czasie drużyna z Ząbek - a konkretnie po kontrze Damian Kądzior - trafiła po raz trzeci, tyle że ze spalonego.

Także po przerwie bliżej zdobycia kolejnego gola byli gospodarze. Niedługo po wznowieniu gry najbliższy tego był Piesio, którego strzał głową obronił Florek.

Żeby zapewnić sobie grę w barażu o pierwszą ligę zespół prowadzony przez Tomasza Hajtę potrzebował wygranej. W drugiej połowie tyszanie wyglądali jednak na pogodzonych z degradacją. Dopiero w samej końcówce poważniej zagrozili bramce rywali, ale nie zdołali nawet doprowadzić do wyrównania.

Dolcan Ząbki - GKS Tychy 2:1 (2:1)

Bramki: 1:0 Bajdur (4.), 1:1 Wodecki (38. karny), 2:1 Tarnowski (44. karny)

GKS Tychy: Florek - Wawrzynkiewicz Ż, Omić, Stasiak, Grzybek Ż - Szczęsny, Kosiec, Grzeszczyk, Wodecki, Mączyński Ż (64. Bąk) - Kowalczyk (85. Wrana).

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>