Sport.pl

Praca mentalna dała efekt. GKS Tychy wygrał

W obecności ponad czterech tysięcy kibiców podopieczni trenera Kamila Kieresia pokonali na własnym boisku Siarkę Tarnobrzeg.
Kiedy GKS Tychy wróci na zaplecze ekstraklasy? Podyskutuj na Facebooku >>

Gospodarze stracili gola do szatni po wątpliwym rzucie karnym, który sędzia Tomasz Białek podyktował po tym, jak Daniel Koczon przewrócił się walcząc o piłkę z Mateuszem Mączyńskim.

Po godzinie gry tyszanie wyrównali. Znakomicie z rzutu wolnego dośrodkował Mariusz Zganiacz, a Tomasz Boczek głową umieścił piłkę w siatce.

W końcówce, kiedy goście - po dwóch żółtych, a w konsekwencji czerwonej kartce dla Jakuba Więcka - grali w liczebnym osłabieniu, znowu błysnął Zganiacz. Doświadczony pomocnik świetnie podał z głębi pola do wbiegającego w pole karne rezerwowego Piotra Okuniewicza, a ten dał zwycięstwo gospodarzom.

- Zasłużyliśmy na trzy punkty. To było dla nas trudne spotkanie. Po ostatniej porażce w Radomiu musieliśmy wykonać dużo pracy mentalnej. Wszystkim w drużynie zależało, żeby się podnieść po tamtej przegranej i to się dzisiaj udało - podsumował Kiereś.

GKS Tychy - Siarka Tarnobrzeg 2:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Stefanik (45. karny), 1:1 Boczek (64.), 2:1 Okuniewicz (84.)

GKS Tychy: Florek - Grzybek, Boczek, Tanżyna, Mączyński (58. Wodecki Ż) - Szczęsny (90. Błanik), Zganiacz Ż, Bocian (61. Dymowski), Duda, Radzewicz - Grunt (71. Okuniewicz).

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Więcej o:
Komentarze (1)
Praca mentalna dała efekt. GKS Tychy wygrał
Zaloguj się
  • wilk.krakus44

    Oceniono 1 raz 1

    Lekcja przyniosła skutek :-) .Tak powinno być z każdym spotkanym pseudo piłkarzyną w nie odpowiednim miejscu...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX