Sport.pl

GKS Tychy. Kamil Kiereś: Siedem zmarnowanych okazji

GKS Tychy zagrał w Pruszkowie dobry mecz, ale słaba skuteczność nie pozwoliła mu zdobyć kompletu punktów.
Jesteś kibicem ze Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Śląski zespół zremisował w czwartek ze Zniczem (0:0). - Z perspektywy tabeli było to ważne spotkanie dla obu drużyn. Wiedzieliśmy, że będzie to trudny mecz, ale przyjechaliśmy do Pruszkowa z zamiarem odniesienia zwycięstwa. Moim zdaniem, pierwsza połowa w naszym wykonaniu bardzo dobra, zrealizowaliśmy to, co sobie założyliśmy. Stworzyliśmy siedem sytuacji, z których co najmniej trzy mogły się zakończyć golem. Gospodarze czekali na kontrataki i kilka razy po takich akcjach było groźnie pod naszą bramką. W przerwie była duża wiara w to, że uda się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę - mówił Kamil Kiereś, trener GKS-u.

- W drugiej połowie klarowniejszych okazji było może mniej, ale drużyna do końca dążyła, aby zdobyć trzy punkty. Z obu stron było widać determinację i chęć zgarnięcia pełnej puli. Mamy punkt, który z jednej strony jest cenny, bo zdobyty na trudnym terenie, ale z patrząc na sytuację w tabeli niedosyt pozostaje. Cały czas jest w nas wiara, że w kolejnych spotkaniach zaczniemy zdobywać bramki z gry - dodał.

Więcej o: