Białorusin, syn byłego piłkarza Zagłębia Sosnowiec, liczy na kontrakt w tym samym klubie

PRZEGLĄD PRASY. W tym wypadku to sytuacja niecodzienna, bo stara się o niego cudzoziemiec. Białorusin Siergiej Gornak był pierwszym zagranicznym piłkarzem w historii Zagłębia. Teraz jest szansa żeby w tym samym klubie zagrał jego syn Mikhaił - donosi ?Fakt?.
23-letni pomocnik wystąpił w sparingu z Rakowem Częstochowa, które Zagłębie wygrało 3:1. W sobotę ma zagrać w kolejnym sparingu ze Szczakowianką. Były reprezentant białoruskiej młodzieżówki szuka klubu w Polsce po tym jak rozpadł się jego dotychczasowy klub Partizan Mińsk.

Jego ojciec Siergiej (rocznik 1958) grał w Zagłębiu Sosnowiec w sezonie 1992/93, wcześniej występował też w AKS-ie Chorzowiance (sezon 1991/92).

"Gazeta" pisała o rodzinie Gornaków w 2005 roku. Białorusin trafił do naszego kraju za namową Siergieja Sidorenki, który pod koniec lat 80. grał w czwartoligowej Chorzowiance. - Przez kilka lat grałem w Kazachstanie i Uzbekistanie, więc chciałem być bliżej rodziny, ale Siergiej kusił. Mówił, że w Polsce można dobrze zarobić, ludzie przyjaźni. To i pojechałem - wspominał.

Razem z Gornakiem i Sidorenką w Chorzowie grał także kolejny Białorusin - Tola Wojciechowski, który przyjaźni się z Siergiejem do dziś. Gornak grał na środku pomocy i uchodził za człowieka o żelaznych płucach - miał taką kondycję, że mógł grać kilka spotkań jedno po drugim. Tłumaczył, że to dzięki genom, które odziedziczył po babci, która dożyła w dobrym zdrowiu dziewięćdziesiątki!

Gdy w Chorzowiance zaczęło brakować pieniędzy, działacze klubu postanowili wytransferować Gornaka do innej drużyny. Oprócz Zagłębia Białorusin miał też propozycję z Ruchu Chorzów.

Siergiej wybrał Sosnowiec, zamieszkał w klubowym hotelu przy ulicy Kresowej. W sezonie 1992/93 rozegrał 11 spotkań w drugoligowym Zagłębiu. - Doskwierała mi rozłąka z rodziną, gdy w klubie zaczęło brakować pieniędzy, postanowiłem wrócić do domu - tłumaczył.

Siergiej wrócił do Mińska. Chociaż jest wychowankiem Sputnika, zaczął pracę trenera w Traktorze. - Już tam nie pracuję. Gdy szkoliłem piłkarzy Traktora, zespół grał w niższej lidze. - dodawał. Potem pracował w firmie, która zajmuje się produkcją ciężkich maszyn budowlanych.

Gornak senior mówił "Gazecie", że chciałby przyjechać do Polski razem z młodszym synem - 16-letnim wówczas Mikhaiłem, wówczas zawodnikiem Traktora. - Chciałbym, żeby uczył się grać w piłkę w Polsce. Może w Zagłębiu? - mówił.

Wygląda na to, że marzenie może się spełnić

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »