"Sędzina przeszła do historii". Trzy rzuty karne w doliczonym czasie gry!

Do niecodziennego zdarzenia doszło podczas meczu w sosnowieckiej A-klasie. Kibice, którzy mieli okazję oglądać spotkanie Skalniak Kroczyce - Niwy Brudzowice jeszcze długo będą rozmawiać o pracy sędziny Aleksandry Guzek.
Gospodarze do 90. minuty prowadzili 2:0, a jednak zeszli z boiska pokonani! "Sędzina Aleksandra Guzek przeszła do historii piłki nożnej. Już w doliczonym czasie gry podyktowała trzy rzuty karne dla piłkarzy Niw Brudzowice! Nie byłoby problemu, gdyby słusznie wskazywała na "wapno". Tymczasem dwóch z trzech "jedenastek" po prostu nie powinna podyktować i tym samym wpłynęła na losy spotkania w Kroczycach" - relacjonuje portal sportowezaglebie.pl.

- Trudno mi w ogóle dobrać słowa, by opisać ten mecz. Gdyby rzuty karne były słuszne, to nie byłoby żadnego problemu. Tymczasem nawet zawodnicy z przeciwnej drużyny byli zdziwieni, co ta pani wyprawia. Nie mam żadnych pretensji do swoich chłopaków, ponieważ grali ambitnie i czysto, ale być może pani sędzina chciała sobie zrobić festiwal rzutów karnych - ocenił Dawid Gajecki, trener Skalniaka,.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »