Zagłębie nie zmniejszyło dystansu do Bytovii. Sędzia poprosił trenera, żeby się rozebrał

Remis na boisku wicelidera to nie jest zły wynik. Zagłębie Sosnowiec, jeżeli chce się bić o awans, to jednak musi takie mecze wygrywać.


Po środowym spotkaniu sosnowiczanie wciąć tracą do ekipy z Bytowa dziesięć punktów, ale mają też do rozegrania jeden mecz zaległy. Zagłębie rozegrało w Bytowie dobre spotkanie. Najbliższy zdobycia zwycięskiej bramki był w pierwszej połowie Dawid Ryndak, którego strzał obronił Maciej Gostomski - były piłkarz zespołu ze Stadionu Ludowego.

W czasie meczu doszło do niecodziennego zdarzenia. Paweł Malec, sędzia spotkania poprosił Mirosława Kmiecia, trener zespołu z Sosnowca o zdjęcie bluzy od dresu. "Ta była w kolorze czarnym, podobnym do strojów gospodarzy" - relacjonował portal zaglebie.sosnowiec.pl.

Bytovia Bytów - Zagłębie Sosnowiec 0:0

Zagłębie: Kudła - Sierczyński, Jarczyk, Ostrouszko, Ninković - Ryndak (82. Pajączkowski), Matusiak, Grube, Szatan, Weis (15. Cyganek;

84. Tylec) - Tumicz (76. Jankowski)